IndeksCalendarGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój nr. 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Sro Lut 20, 2013 4:53 pm

Odruchowo odsunął się kiedy otwarła puszkę i wyleciała z niej fontanna pepsi na pościel. Mimo że był w bezpiecznej odległości, wolał nie ryzykować, że jeszcze oberwie mu się czy coś. W końcu czeka go jeszcze droga powrotna do domu. Pokiwał z dezaprobatą głową, ale mimo wszystko nie powiedział żadnej kąśliwej uwagi, bo to w końcu nie było zamierzone czy coś.
- Aż tak źle to nie było. Ostatecznie widziałem gorsze rzeczy, nie musisz się przejmować– odparł spokojnie i rozejrzał się po pokoju szukając czegoś czym można by poratować dziewczynę i zetrzeć nadmiar napoju z pościeli. Niestety nic takiego nie widział, a w posiadaniu chusteczek nawet nie był, o.
- Nawet nie potwierdziłem że je mam – zaśmiał się mimowolnie na wzmiankę o łaskotkach. Nie miał nawet zamiaru mówić że ma, a jeśli powiedziałby jednoznacznie że nie ma, mogłaby zauważyć że to kłamstwo.
Zerknął na nią niepewnie kiedy wypowiedziała na głos to co właśnie niepokoiło. Też miał nadzieję że to nie ten gościu. Ostatecznie jeśli to on, powie mu kilka słów żeby odczepił się od Merci. W końcu to serio nie jest normalne, żeby wpadać z krzykiem na obcą dziewczynę na środku korytarza.
Widok intruza za drzwiami jednak go zaskoczył. Wbrew ich przypuszczeniom zobaczyli obcą dziewczynę. Wysoką dziewczynę trzeba dodać. Louis jej nie znał, a przynajmniej gdyby kiedykolwiek ją widział zapamiętałby ją. Trudno przeoczyć w końcu wzrost jak u koszykarki. Chociaż z drugiej strony, urodę miała przeciętną, zbyt przeciętną jak na standardy Louisa. Możliwe więc że jeśli nie rozmawiali, to nawet nie zwrócił na nią uwagi. Chociaż Lou miał tendencję do zapominania twarzy i imion i czasem jak z kimś rozmawiał, potrafił przy drugim spotkaniu zapytać czy się znają.
Wzruszył ramionami i nawet nie zaprzątał sobie tą całą Jass głowy. Nie przyszła ostatecznie do niego więc jego udział w tej konwersacji byłby bezcelowy.
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Czw Lut 21, 2013 2:52 pm

Prychnęła cicho widząc jak chłopak szuka czegoś do wytarcia pepsi. - Olej to. Postaram się wyprać to w miarę szybko, a teraz najwyżej przekimam się na podłodze. - mruknęła cicho. Popatrzyła na niego podejrzliwie. - Myślisz, że ja nie wiem, że masz łaskotki ? Bejbe ja to doskonale wiem. - zaśmiała się cicho i poruszyła śmiesznie brwiami. Odwróciła się niechętnie w stronę dziewczyny. Widziała ją pierwszy raz na oczy. Prychnęła. Pierwszy dzień i będzie robić za caritas ? Na pewno nie. - Sorrki, ale nie mam drobnych. - zaszczebiotała i po prostu zamknęła jej drzwi przed nosem. Po zamknięciu przeciągnęła się i uśmiechnęła się do Louisa. - Wiem, to nie było najmilsze. - wzruszyła ramionami. W sumie może trochę przejmowała się opinią ludzi o sobie, ale w większym stopniu po prostu miała to w głębokim poważaniu. - Zejdziesz na dosłownie sekundę ? - szykowała się do zdjęcia przemoczonej kapy marząc o tym żeby tylko ona była mokra. Nie uśmiechało jej się spać w śpiworze na dywanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jass

avatar

Aquarius
Wiek : 21
Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Czw Lut 21, 2013 3:22 pm

Zdziwiła się zachowaniem dziewczyny. Zamknęła jej drzwi prosto przed nosem. No cóz... Może inni będą milsi.

zt pokój nr.3

_________________
Nil desperandum.
Post tenebras spero lucem
Prima pars est aequitatias
Poetae nascuntur, oratores fiunt
Deum sequere
Natura horret vacuum
Ne puero gladium
Nec temere, nec timide

Ty nic nie rozumiesz...


{Umie grać na gitarze}
{Gdy była mała, zamordowano jej siostrę}
{Ma psa i pytona tygrysiego}
{Pięknie rysuje}
{Kiedyś miała swój zespół}
{Pisze piosenki}
{Nienawidzi sukienek, zakłada w razie konieczności}
{Boi się śniegu, paprotek i papug}
{Nienawidzi kredek}
{Jest z Fumiką w parku}
{Jest Hiszpanką, Włoszką i Amerykanką}
{Jest piromanką i czasami psychopatką}
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Sob Lut 23, 2013 10:34 am

Przewrócił oczyma słysząc kolejne prychnięcie ze strony dziewczyny. W dodatku miał wrażenie, że miała jakiś dziwny dar czytania w myślach. Pokiwał potwierdzająco głową na wzmiankę o pościeli i nie odezwał się ani słowem co do łaskotek. Nie będzie się teraz z nią przekomarzał i próbował przekonać że rzeczywiście ich nie ma, bo Merenas jeszcze zechce mu udowodnić że jednak ma rację, co było w tej sytuacji kłopotliwe. Zwłaszcza że już i tak są sami w jej pokoju, co mogło być podejrzane.
- Zależy z której strony na to spojrzeć – mruknął kiedy drzwi ponownie zostały zamknięte. W pewnym sensie sądził jednak że zrobiła słusznie, bo w końcu ludzie nie chodzą do obcych żebrać.
- Nie przejmowałbym się nią na twoim miejscu – dodał po chwili. - Nie wyglądała na kogoś kto w ogóle potrafiłby się mścić za takie rzeczy – według Lou wyglądała wręcz nijako można by powiedzieć. Taka totalnie szara myszka, tylko wywyższająca się wielkim wzrostem w dodatku bez charakteru.
Grzecznie zszedł z łóżka kiedy go poproszono i jak gdyby nigdy nic przesiadł się na krzesło obok biurka. Jego torba stała tam gdzie zostawił ją na samym początku, w końcu nigdzie nie ucieknie.
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Pon Lut 25, 2013 3:19 pm

Szybko zwinęła kapę w kształt naleśnika i rzuciła w kąt. na całe szczęście kołdra nie była przemoczona. Odtańczyła mały taniec zwycięstwa. No cóż najwyżej Louis uzna ją za jeszcze większą wariatkę. Po skończeniu dzikich tańców usiadła spokojnie na łóżku i poklepała miejsce obok siebie. - Chodź spokojnie, nie gryzę. - uśmiechnęła się szeroko i pokazała rządek białych zębów. Czuła się dziwnie swobodnie w jego towarzystwie i miała nadzieję, że ten nie wystraszy się jej i być może się zakolegują, a kiedyś nawet zaprzyjaźnią. Na dobrą sprawę znała tutaj tylko go i jeszcze Gabriela. Co i tak było postępem. W większości szkół w jakich była ludzie zbytnio jej się bali by rozmawiać z nią. Trudno jej było znaleźć przyjaciół przez te częste zmiany otoczenia.
- I z tymi łaskotkami to żartowałam. Nie chcę żebyś mnie podał o molestowanie czy coś. - pokazała język chłopakowi i przeczesała włosy dłonią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Wto Lut 26, 2013 3:13 pm

Spoglądał z rozbawieniem na ten chwilowy pokaz szczęścia, jaki zaprezentowała przed chwilą Merenas. Nie wcale jej się nie dziwił, choć i tak mógł powiedzieć że wyglądało to zabawnie i pociesznie w jakiś sposób.
- Czy ja wiem... Aż tak dobrze się nie znamy – mruknął powątpiewając. Nie czekał mimo wszystko na odpowiedź i z powrotem przesiadł się na łóżko. Mimo wszystko nic nie wskazywało na to, żeby dziewczyna miał zamiar zaatakować go łaskotkami czy czymś podobnym. No i jej słowa potwierdziły jego przypuszczenia.
- Ale o naruszanie prywatności to już mogę? - zaśmiał się. W końcu ciągle zdawała się czytać mu w myślach. Może nie dosłownie, ale trafiała w to co miał powiedzieć. Gdyby to był pojedynczy przypadek uznałby to za przypadek.
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Sro Lut 27, 2013 2:37 pm

Spojrzała uważnie na chłopaka. No chyba jej się nie bał ? W końcu nie zrobiła nic dziwnego przy nim jeszcze. I znowu miał tą minę. - Hola hola. nie jestem żadnym pedofilem, nekrofilem czy czymś podobnym. - zaśmiała się cicho. - Wampajrem, elfem, czy czymś takim również nie. - dodała pokazując Louisowi język. - Chociaż krasnalem bym mogła zostać. Wzrost odpowiedni. Tylko brody mi brakuje. - zrobiła smutną minę jak zbity psiak. Pośpiesznie związała włosy w dwa warkocze i przyłożyła do brody aby udawały brodę. - Marny ze mnie krasnolud prawda ? - przekrzywiła głowę i uśmiechnęła się szeroko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Sob Mar 02, 2013 5:27 pm

Pokiwał przecząco, nie miał zamiaru wprowadzać jej w błąd, ani też dawać do zrozumienia, że pomyślał sobie o niej coś dziwnego. Z jednej strony czuł się absurdalnie z drugiej strony był skołowany, w końcu nie chciał dziewczyny denerwować czy coś. To nie znaczyło też że bał się jej czy coś.
-Cóż. Mógłbym powiedzieć, że jestem zawiedziony - stwierdził ostatecznie posyłając jej uroczy uśmiech. - Krasnalem mówisz? Jak na moje oko daleko ci do karzełka - zaśmiał się kiedy wspomniała o krasnoludach. Zmierzył ją krytycznie spojrzeniem i pokręcił głową. - Prędzej porównałbym cię do hobbita. Zbyt mało zarośnięty z ciebie krasnolud - ponownie wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu. W końcu nawet krasnoludzkie kobiety posiadały brody równie okazałe co męscy przedstawiciele tego gatunku.
Jego stwierdzenie było tak absurdalne, że nawet trudno było mu sobie je wyobrazić, ale mimo wszystko miał ochotę się na nie głośno zaśmiać. Chociaż nie. Lepiej żeby nie śmiał się z własnego suchara, bo jeszcze wyjdzie na skończonego idiotę.
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Pon Mar 04, 2013 12:48 pm

Prychnęła cicho. - Zawiedziony ? Ee tam. Zawsze można zostać czymś dziwnym. - uśmiechnęła się. W sumie to czego człowiek się nie naczyta ani nie na ogląda w tych czasach. - Powiem ci tylko, że nie będę Edziem.. Nie opłaca mi się. - powiedziała całkowicie poważnie. Rozpuściła pośpiesznie warkocze myśląc jakby to było być postacią rodem z książek i filmów. Popatrzyła na chłopaka. Miał całkiem ładny ten uśmiech. Od razu skarciła się w myślach za to. To nowy kolega, nie mogę go do siebie zrazić w pierwszy dzień. - pomyślała smutno. Gdy usłyszała, że jest hobbitem automatycznie popatrzyła na swoje stopy. Zaśmiała się cicho. - Marny ze mnie hobbit. Depiluje sobie stopy. - uśmiechnęła się szeroko. Mało osób wiedziało, że dziewczyna wręcz kocha twórczość Tolkiena i o hobbitach mogłaby gadać godzinami. - Ale skoro ja jestem hobbit to kto ty jesteś ? - poruszyła śmiesznie brwiami nie przestając się uśmiechać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Sro Maj 29, 2013 10:38 pm

- Oczywiście – przytaknął bez chwili wahania. Znał bardzo dobrze masę książek, komiksów i nie wiadomo jeszcze czego, gdzie występowały stworzenia jeszcze bardziej dziwne od hobbitów. Czasami sam się dziwił co ludzki umysł potrafił wymyślić i jak głęboko mogło się to posunąć.
- Wystarczy że przyczepisz sobie pomarańczowe rogi, pomalujesz skórę na szaro i już możesz uchodzić za rasowego trolla – zaśmiał się rzucając jej jednoznaczne spojrzenie. Oczywiście i tak był pewien, że Mer nie jest z tego typu osób co w ogóle załapie jego dziwną aluzję. Ale oczywiście kto by się przejmował, zwłaszcza na pewno nie jakimś dziwnym web komiksem, dla którego nawiedzone fangirle sprzedają swoje dusze autorowi. Nie żeby sam coś o tym wiedział, znał jednak naturę fanatyków i w pewien sposób doprowadzało go to do ciarek, samo myślenie o tym było samo w sobie nieprzyjemnym przeżyciem. Potrząsnął mimochodem głową zdając sobie sprawę, że zaczął odpływać myślami. Trwało to co najwyżej ze trzy minuty, trzy minuty które ciągnęły się jak dobre trzy miesiące. Trzy miesiące bezcelowej, biernej egzystencji, ale to oczywiście było tylko jego wrażenie i tak naprawdę w całym paradoksalnym wszechświecie nikt nie nie nadusił przypadkowo guzika pauzy, żeby zatrzymać tę w zasadzie wyczerpującą się z pomysłów rozmowę na taki czas. Taką miał nadzieję przynajmniej Louis. Spojrzał uważnie na Merenas starając się wyglądać jakby cały czas ją słuchał i wcale nie miał jakiś dziwnych odlotów. Nie chciał żeby pomyślała, że go zanudza, czy coś.
- Bo ja wiem – zastanowił się. - Nigdy nad tym szczerze nie myślałem. Pewnie jakimś randomowym orkiem albo coś. Choć gdybym miał wybrać jakieś inne universum to pewnie zostałbym wędrownym bardem, żeby jeszcze bardziej denerwować ludzi – zaśmiał się na ostatnie stwierdzenie, zwłaszcza że nigdy nie wierzył w swój talent muzyczny, którego prawdopodobnie wcale nie posiadał. - Ostatecznie zadowolę się tytułem łowcy smoków.


yeah. bezsensowny post po dłuuugiej nieobecności
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Czw Maj 30, 2013 10:20 am

Prychnęła cicho. - Taki ze mnie troll, jak z Ciebie kurtyzana. - pokazała mu język i uśmiechnęła szeroko. Odsunęła się kawałek w obawie przed oberwaniem jakimś przedmiotem. Przypatrywała się uważnie chłopakowi. Miała nadzieję, że go nie obraziła. Gdy ten zamilkł postanowiła również się zamknąć. Czas zaczął jej się dłużyć. Była pewna, że go czymś wkurzyła. Palnęła się dłonią w czoło i ochrzaniła w myślach. Brawo idiotko, ktoś kto nie ucieka od Ciebie z krzykiem, a już musiałaś go zrazić do siebie. Uśmiechnęła się delikatnie na jego słowa. - Na barda to mi nie wyglądasz. Chociaż w sumie, pewnie byś miał powodzenie u kobiet. Jak Jaskier z Wiedźmina. - zaśmiała się cicho. Na wspomnienie swojej ulubionej postaci z książek mimochodem zerknęła na swoje książki. Dziękowała w duchu za tłumaczenie tej wspaniałej serii na ojczysty język. - Łowca smoków ? - zdziwiła się. - Niszczysz mi marzenia, zawsze chciałam mieć smoka. - zrobiła smutną minę jak mała dziewczynka, której ukradli lizaka.




nienawidzę Cię za to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Czw Maj 30, 2013 5:55 pm

Zaśmiał się szczerze na odpowiedź jaką otrzymał od Merenas. Trochę go zaskoczyła taką nagłą odpowiedzią, ale przecież nie będzie się denerwował bezpodstawnie. Rozbawiło go to jeszcze bardziej kiedy przyszło mu do głowy pewne stwierdzenie. Powstrzymał się jednak od wypowiedzenia go na głos.
- Tak uważasz? - zapytał z udawanym rozczarowaniem w głosie. - Czyżbym zrobił coś źle, że tak nisko mnie cenisz? A może wątpisz w moje standardy? - rucił jej niewinny uśmiech.
- No wiesz co... Zraniłaś mnie wręcz na wskroś – powiedział po chwili kreśląc palcami wymowny x na wysokości serca. Mimo wszystko dodał, że zmiana tematu byłaby teraz najlepszym wyjściem, bo zaraz może zrobić się nieco niezręcznie.
- Może i masz rację. Kiepski byłby ze mnie bard. Chociaż... - zawahał się chwilę. - Już teraz mam wystarczająco dużo powodzenia, więc nie mogę narzekać – stwierdził niewinnie. - Przyznam się jednak że nie czytałem Wiedźmina. Ktoś, uh, ostrzegł mnie przed tykaniem tej książki i jakoś nie miałem ochoty się przekonać czemu – potarł nerwowo kark i na stwierdzenie o smokach pokręcił tylko głową.
- Nie miałem, uh, dosłownie na myśli żeby je polować. Powiedziałbym raczej, że robią na mnie wielkie wrażenie i och... Dobra mniejsza to głupie – fuck czy nie zabrzmiał właśnie zbyt lamersko? Nie chciał robić z siebie jeszcze większej ofiary losu.
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Czw Maj 30, 2013 6:11 pm

Zaśmiała się cicho. - Ejj nie chciałam cię zranić. - zrobiła przepraszającą minę. - Nie znam twoich standardów. Nie korzystałam jeszcze z usług.- mruknęła złośliwie. Słysząc o jego słowa na temat ukochanej serii książek aż zaniemówiła. Odsunęła się jak najdalej i ułożyła z palców krzyżyk. - Zgiń, przepadnij. - wrzasnęła i zaczęła się śmiać jak opętana. - Teraz to mnie zraniłeś. Serio. - rozejrzała się szybko za poduszką. Westchnęła. Jedyne poduszki znajdowały się tylko i wyłącznie pod tyłkiem chłopaka. I cały plan poszedł w.. no nie uda się i tyle. No nic, trzeba było zmienić taktykę. Szybko udała obrażoną i starała się nie uśmiechać. Było to trudne dosyć. Miała nadzieję, że Louis ruszy się choć trochę i będzie miała dostęp do poduszki. - Spokojnie, nie tłumacz się. Tylko obiecaj, że nie dotkniesz mojego smoka. Jak go sobie kupię oczywiście. - mruknęła i pogroziła mu palcem.


Ostatnio zmieniony przez Merenas dnia Pią Maj 31, 2013 7:56 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Czw Maj 30, 2013 10:14 pm

Pokiwał przecząco głową. W żadnym wypadku nie poczuł się urażony. Przynajmniej nie na tyle by się do niej przestać odzywać. Co to, to nie. Louis nie miał zamiaru sobie od tak odpuścić znajomości. Szczególnie nie wtedy kiedy mógł zatruwać inną osobę swoją egzystencją i póki co jeszcze przez to nie cierpieć. A czasami Louis potrafił być upierdliwy, nawet na tyle, że sam siebie miał dość. Nie mówiąc już o osobach przebywających w jego otoczeniu. Dziwił się nieco więc, że dziewczyna nadal chciała z nim rozmawiać, po tym wszystkim co dzisiaj przeszli. Z jednej strony może nadal się na nim dobrze nie poznała. Chociaż jakby tak spojrzeć dzisiejszy dzień można uznać za wystarczająco długi. Jakby Lou miał być szczery, to sam przed sobą by skłamał, że dzisiejszy poranek pamięta jakby był co najmniej tydzień temu, a był zaledwie... dzisiejszego ranka! Ale dla niego to było już normalne. Czasem zapominał jakim dniem żyje, gdyby nie ważniejsze wydarzenia podczas dnia pewnie myliłby dni tygodnia, albo tez zapomniał że w ogóle oddycha. Co dla niego aktualnie bardzo prawdo podobne.
Zaśmiał się na komentarz o jego ''usługach''. Nie chciał już jednak tego komentować, ale przeszła go przez chwilę ochota by rzucić jakiś kąśliwy komentarz. Nie miał jednak ochoty rzucać nic ze strefy ''innuendo'' i po prostu ugryzł się w język, przy okazji uśmiechając się jak ostatni idiota. Może zresztą i tak nim był...
Przy kwestii książek zmierzył ją wzrokiem. Okej. Więc ten grunt był grząski, może zbyt grząski jak dla niego i raczej powinien uważać żeby nie palnąć nic głupiego. Przynajmniej nic tak głupiego żeby jej jeszcze bardziej nie urazić.
- Przyznaję. Jestem strasznym haterem pod pewnymi względami i pewnie nie mam racji w xxx rzeczach, ale to chyba nie powód żeby się od razu obrażać – stwierdził w miarę spokojnie. - Nie powiedziałem też że seria o wiedźminie jest kiepska, czy coś. Po prostu z tego co słyszałem mnie nie kupuje – wzruszył ramionami po raz wtóry. Nie ma to jak ograniczony zakres czynności na xxx postów. Super. Rozsiadł się wygodniej a łóżku czkając przy okazji na odpowiedź dziewczyny. Udał mimowolnie, że nie zauważył jej dziwnego spojrzenia w swoim kierunku i czego mogło dotyczyć. Wsparł się na prawej ręce z ciekawością przyglądając się Mer.
- Oczywiście. O ile go kupisz~
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   Pon Wrz 23, 2013 4:12 pm

Leniwie zsunęła się z łóżka i w żółwim tempie podpełza do szafy. Z dolnej półki wyciągnęła sportową torbę, strój kąpielowy, czepek i wszystko byle jak wrzuciła. Dopakowała kosmetyczkę i puchaty ręcznik. Ubrała szybko jakieś spodnie i wcisnęła na siebie bluzę. W miarę szybko zawiązała swe niezniszczalne trampoloty. Stanęła przed lustrem i pośpiesznie związała swoje włosy w homoniewiadomoco przypominające koka. Prychnęła cicho i obszukała kieszenie. Warknęła z irytacją i z powrotem zanurkowała w łóżku w poszukiwaniu telefonu i słuchawek. Po kilku chwilach emocjonującej walki z pościelom w końcu odnalazła zguby. Wstała i poprawiła włosy. Jeszcze raz przejrzała się w lustrze i uniosła delikatnie kąciki ust w parodii uśmiechu. Wcisnęła słuchawki i uszy, puściła głośno muzykę i dziarskim krokiem ruszyła w stronę wyjścia.

[z.t.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr. 1   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr. 1
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amoris RPG :: Słodki Amoris :: Internat-
Skocz do: