IndeksCalendarGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Dymitr
Nauczyciel Rosyjskiego
avatar

Scorpio
Wiek : 25
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Czw Lis 08, 2012 8:27 pm

Tym razem potrząsnął głową przecząco.
- Nie do końca: 'widziałem duchy'. To nie jest takie łatwe. One nie koniecznie są materialne. Aczkolwiek czułem ją. Z jej powodu musiałem odejść, bo ona odeszła z mojego powodu.
Odpowiedział tajemniczo, po czym zamyślił się na dłuższą chwilę. Westchnął ciężko, usłyszawszy słowa blondyna. Więc faktycznie uwzięła się na bliźnięta...
- Wybacz, ale nie sądzę, byś mógł znać kogoś podobnego. Nie mam już tutaj nikogo.
Zaprzeczył. Ten temat robił się dla niego powoli niewygodny i krępujący. Faktycznie, przejął się losem grupy Francuzów, ale nie chciał też mówić im zbyt wiele.
- Skoro zginęła i Twoja siostra bliźniaczka, powinieneś jak najszybciej się stamtąd wyprowadzić. To może na tym nie poprzestać.
Wydukał, czując się trochę dziwnie. Jeszcze ktoś uzna, że on ma jakiś bardziej bezpośredni związek z tą sprawą i w coś go wmiesza... Dymitr miał stanowczo dość takich sytuacji.
- Przepraszam, ale nie wiem już nic więcej na ten temat...
Mówiąc to, rzucił Marii krótkie porozumiewawcze spojrzenie. Może lepiej by było, gdyby ten cały Nathaniel nie wiedział, że Dymitr był mieszkańcem zamku? Krótkie ostrzeżenie z ust miejscowego powinno mu wystarczyć.
Chłopak wstał i narzucił na ramiona swój płaszcz, zbierając się do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Czw Lis 08, 2012 9:13 pm

Brunetka nic nie zrozumiała z wymijającej odpowiedzi Dymitra, jednak nie chciała naciskać, bo do ich stolika podszedł Blondyn. Gdy przedstawił się i oznajmił, że Amber także nie żyje poderwała się z krzesła ze strachem w oczach. Położyła Nathanielowi dłoń na ramieniu, w geście pocieszenia i oparcia. Jego uwagę o zakazie opuszczania zamku puściła mimo uszu, gdyż okazało się, że tu jest znacznie bezpieczniejsza niż tam.
- Tak mi przykro. - Powiedziała drżącym głosem. - Jeśli to co Dymitr powiedział jest prawdą, to zarówno Tobie jak i bratu Alexa grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Zamiast naciskać, domagając się odpowiedzi, tracisz tylko cenny czas. Wracajcie do zamku i powiadomcie resztę, niech się zbierają do wyjazdu! Wynośmy się stąd zanim coś wam się stanie.
W jej oczach widać było strach. Dwie osoby zginęły, do tego po jednym z każdej pary bliźniąt. To co mówił Dymitr może i było nieprawdopodobne, ale ofiary były jak najbardziej prawdziwe. Zwróciła się do Dymitra.
- Nie szkodzi. - Zapewniła go. - Fakt, że zginął ktoś jeszcze nie pozostawia wątpliwości. Musimy wyjechać. Bardzo Ci dziękuję za ostrzeżenie.
Widząc jak się ubiera, zmartwiła się nieco jednak nie mogła go zatrzymywać. Sama też powinna wracać do zamku i spakować rzeczy.
- Mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy. - Uśmiechnęła się do niego lekko.
Wyjęła z portfela rosyjski banknot, który miał nie tylko zapłacić za zamówienie, ale też służyć jako napiwek, po czym zaczęła zakładać płaszcz, czekając aż Nathaniel z kolegą wyjdą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel
The Mentor
avatar

Pisces
Wiek : 22
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Czw Lis 08, 2012 10:04 pm

Nathaniel poczuł się głupio że tak się zwrócił do nieznajomego, ale co do jednego już na pewno był przekonany..
- To ja przepraszam, zachowałem się trochę nachalnie. Dziękuję za udzielenie informacji.
Spojrzał na ubierającą się brunetkę i zaczął do niej mówić:
- Marii pójdź przodem, my Cię dogonimy. Muszę coś jeszcze sprawdzić. Znajdź Armina, powien być na dziedzińcu albo poszedł się rozejrzeć, przekaż mu czego się dowiedziałaś.
Odwrócił się od dziewczyny i podszedł do Kylara. Złapał go za ramię - Będziemy się zbierać stąd, słyszałeś co powiedział Dymitr? - Mówiąc to wziął serwetkę na której brunet wcześniej narysował kubek z czekoladą i napisał szybko na niej tak żeby Marii nie zauważyła "Chodźmy do parku, mam pewien plan do obgadania."
- Zapłać za tą czekoladę i wychodzimy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kylar
Na warunkowym
avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Czw Lis 08, 2012 11:17 pm

Z chęcią zatrzymałby białowłosego chłopaka. Podszedłby krocząc dumnie, stanął przed nim z założonymi na piersi rękami i spytał:
- Gdzie się wybierasz?
Ze złośliwym uśmieszkiem na ustach. Popchąłby go wtedy z powrotem na krzesło, pogroził palcem i kazał mówić wszystko, co wie.
Czekolada wszystko spieprzyła.
Zamiast zrealizować swój ambitny plan rodem z kryminalnych seriali, ze stoickim spokojem sączył bitą śmietanę. Żałosny widok.
Podniósł głowę, gdy Nath złapał go za ramię, a słysząc pytanie, pokiwał wolno głową. Bynajmniej nie z powodu niezrozumiena lub czegoś w tym stylu, po prostu dalej był tym dniem zmęczony. Spojrzał przelotnie na kartkę. Ze mną? Poważne tematy? Co się z tym światem dzieje. Ponownie przywołał do siebie kelnerkę i wręczył jej dziesięć funtów. Miał tylko nadzieję, że to nie było za mało ani nie przeszkadzała jej inna waluta. Widząc uśmiech kobiety uznał, że nie ma się czego obawiać. Chyba... One przecież zawsze się szczerzą.
Ładnie podziękował w swoim ojczystym języku, zakładając, że chociaż to wyrażenie znają tu po angielsku, po czym wyszedł z kawiarni wiedząc, że blondyn za nim pójdzie. Wcisnął ręce w kieszenie nadąsany, że nie ma przy sobie coli i żelków.

[z/t --> park?]

_________________
Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A sk****syny będą zawsze.
~Andrzej Sapkowski
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dymitr
Nauczyciel Rosyjskiego
avatar

Scorpio
Wiek : 25
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pią Lis 09, 2012 7:17 am

Skinął krótko głową w stronę Marii, uśmiechając się do dziewczyny lekko.
- Też mam taką nadzieję.
Powiedział, po czym podszedł do kelnerki i wręczył jej pięćdziesięciorublowy banknot, dziękując w języku rosyjskim za obsługę. Przed wyjściem z kawiarni odwrócił się jeszcze i mruknął, spojrzawszy na Nathaniela:
- Powodzenia.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pią Lis 09, 2012 11:07 am

Pożegnawszy się z Dymitrem i odprowadziwszy go wzrokiem, Marii szybko opatuliła się w płaszcz i szal, po czym spojrzała z niepokojem na Nathaniela. Dziwiło ją skąd znał jej imię, no ale cóż. Był gospodarzem i miał wgląd w dokumentacje uczniów. Chwyciła go lekko za ramię, żeby jeszcze zatrzymać.
- Uważaj na siebie i wracaj szybko. - Powiedziała ze strachem. - Postaram się znaleźć Armina, nim stanie mu się coś złego.
Po tych słowach puściła go i wybiegła z kawiarni w zimne powietrze i biegiem pognała w stronę zamku.

[zt -----> Korytarz]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel
The Mentor
avatar

Pisces
Wiek : 22
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pią Lis 09, 2012 4:59 pm

- Spokojnie, nie martw się. Obiecuję że wrócę cały i zdrowy. Chyba że jakaś ruska mafia mnie dopadnie.. - Wysilił się na kiepski żarcik. Skierował się do wyjścia i podreptał za Kylarem do parku.

[z/t] ---> Park
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyouki
Waste of time
avatar

Virgo
Wiek : 23
Reputacja : 11

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Wto Lis 13, 2012 4:44 pm

Tak więc, dawno daaawno temu, była sobie dziewczyna która przepadła, bez wieści. Drama ludzie, drama! Tak na prawdę nie przepadła, tylko zawieruszyła się po sporej Rosji. A że zauważyła znajomą kawiarnię, i uznała, że wypadałoby odwiedzić w końcu okolice... I tak, owszem, słyszała o takich pewnych przykrych zdarzeniach w zamku gdzie nocowali, dlatego możliwe że wybrała fakt, żeby się nie pojawiać póki co w okolicach zamku. W końcu, yolo, nie? Pieniądze zawsze się znajdą; nawet żeby po kryjomu bez wiedzy dyrekcji zająć sobie pokój w jakiejś dziurze na noc. Teraz i tak mają zbyt wiele na głowie by zauważyć brak jednego czy dwóch uczniów. Tak czy owak, dziewczyna odziana dość cienko [jak na rosyjskie standardy] przyszła pod kawiarnie. Widocznie tutejsza temperatura nie specjalnie jej przeszkadzała; w jej rodzinnych stronach bywa podobnie, a że jeździ tam od czasu do czasu, łatwo się przyzwyczaić. Otworzyła drzwi, i weszła do środka. Nieznaczne ciepło w knajpie było przyjemne. Poszła do lady, zamawiając sobie kawę i jakieś ciastko z truskawką, używając swojego łamanego rosyjskiego przez pierwiastek z kota. Usiadła sobie hipstersko pod oknem kawiarni, i czekała aż podadzą jej zamówienie. Trochę się naczeka, bo to Rosja, a tu czas płynie znacznie inaczej niż na reście świata, ale da radę. Bywało gorzej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.kyouarts.tumblr.com
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Wto Lis 13, 2012 7:13 pm

Chłopak poczuł się o wiele lepiej po opuszczeniu zamku, jednak jak na razie dziwny humor go nie opuszczał. Wszedł w pierwsze lepsze drzwi, jakie napotkał i dopiero po zrobieniu kilku kroków we wnętrzu budynku zrozumiał, że jest w kawiarni.
Podszedł do lady i zamówił gorącą czekoladę, co prawda nie mówił po rosyjsku, ale widocznie jego gestykulacja (bądź umiejętność wskazania zdjęcia z kubkiem i czekoladą obok), wystarczyła. Przynajmniej się trochę rozgrzeje, a czekolada, podobno pomaga w ogarnięciu się w takich chwilach jak ta. Zastukał kilkakrotnie o stół lady, jednocześnie rozglądając się po pomieszczeniu w poszukiwaniu wolnego stolika.
Zauważył znajomą osobę, więc bez zbędnego zastanawiania się podszedł do stolika i dosiadł się do niej.
-Hej - powiedział krótko początkowo nawet nie starając się nawiązać rozmowy. Jednak po chwili milczenia stwierdził, że sytuacja robi się nieco niezręczna, dlatego zmusił swoją wymęczoną makówkę do wymyślenia czegoś.
-Też nie mogłaś usiedzieć spokojnie na terenie zamku? - zadał pytanie wpatrując się w przestrzeń za oknem.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Kyouki
Waste of time
avatar

Virgo
Wiek : 23
Reputacja : 11

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Wto Lis 13, 2012 7:53 pm

Ów dziewczynie zaraz podali zamówioną kawę oraz ciastko. Teraz odczekać chwilę aż wystygnie. A od truskawki najwyżej zrobi się czerwona. Ale co można poradzić że przetwory truskawkowe są dobre? Tymczasem zauważyła, bardzo szybko, że dołączył nowy znajomy do jej towarzystwa. Jako że było spokojnie a nikt nie przymuszał jej do siedzenia w tłumie nie wiadomo jakich ludzi, mogła dać sobie na wstrzymanie swoje prychania i złe humory. Szczerze, zdołała przywyknąć do okolic, i przyznać szczerze że nie było tak źle. Zaczęła mieszać swoją kawę, patrząc się na chłopaka, który się przesiadł tuż obok. Tak, tak się zdaje że kojarzy białowłosego, jako że znajomy z wycieczki, cóż. W sumie to i lepiej, bo nie wie jak długo wytrzymałaby mówiąc "łamanym" rosyjskim i bycia traktowaną jak jakiś typowy turysta. Czyli jak kapucynka.
-Cóż, cześć. -odrzekła. Przez chwilę rozglądała się po knajpce, dołączając się do niezręcznej ciszy, ale jak usłyszała, że chłopak coś zaczął mówić, odpowiedziała
-Owszem, słyszałam że "ciekawe" rzeczy tam się dzieją, ale jakoś mnie nie kusi by zajrzeć tam zbyt szybko. - W prawdzie mówiąc będzie w końcu musiała, ale wiadomo... w takich sytuacjach najlepiej omijać te miejsca z daleka. O ile nie chce mieć się odrąbanej głowy, albo coś, eh?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.kyouarts.tumblr.com
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Wto Lis 13, 2012 8:46 pm

Już miał odpowiadać, kiedy do stołu podeszła kelnerka z jego zamówieniem. Podniósł kubek i powoli zaczął pić gorący i słodki płyn. Rzeczywiście, słodkie choć w małym stopniu poprawia nastrój. Upił niecały łyk, odstawił kubek na stół i zwrócił się do rozmówczyni.
- Nie ma do czego kusić. Ja się musiałem ewakuować, bo moja psychika zaczęłaby mi dokuczać. Strasznie dziwna atmosfera tam panuje. - podparł głowę ręką, wpatrując się cały czas w parujący kubek na stole. - Czy dobrze zrozumiałem, czy jeszcze nie zwiedzałaś zamku? - Właściwie, to on jej tam jeszcze ani razu nie spotkał. Nawet na tłocznym ognisku pierwszego wieczora. Dziwne, że nauczyciele nie zwrócili na to uwagi. Bądź... Gab był na tyle ślepy, że po prostu jej nie zauważył. Ah te długie, wyczerpujące umysł podróże.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Kyouki
Waste of time
avatar

Virgo
Wiek : 23
Reputacja : 11

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 14, 2012 1:45 pm

Zaczęła się bawić łyżeczką wokół talerzyka. Chyba nikt specjalnie jej nie uczył, że zabawiać się jedzeniem nie powinno, zdecydowanie. Ale, whatever. CZas było ruszyć ciastko. -Pfff. Nawiedzony zamek, nasi znajomi "znikają" świetnie, świetnie. Powinniśmy w zasadzie uciekać w popłochu, nie rozumiem dlaczego dyrekcja zwleka z tym.- Rozgadała się nie co przymykając na chwilę usta ciastkiem. W sumie nie ma co kryć swojego oburzenia. Chwilowo zapatrzyła się w bok, po czym zwróciła uwagę na jego kolejne pytanie. Zrobiła swój pierwszy łyk kawy, zastanawiając się, jakby mu tu odpowiedzieć.
-W zasadzie. Byłam pierwszego dnia, potem poszłam pozwiedzać na własną rękę po ognisku...a potem zdołałam się zawieruszyć w mieście- Jej mina nie wygląda na zbyt zadowoloną. To jest takie... Not cool, not cool. Ale nie wygląda na to by sobie nie poradziła z tym. Z resztą. Słysząc po tych eventach, może i lepiej że tam nie zagląda. -W zasadzie, zdaje mi się że i lepiej dla mnie- dodała po cichu. Nie ma co na nauczycieli zwalać winy. Są chyba bardziej przejęci morderstwami. Cóż, trudno by było żeby nie byli.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.kyouarts.tumblr.com
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 14, 2012 5:14 pm

Nie wiedział czemu, ale na słowo "nawiedzony" automatycznie przeszły go ciarki po całym ciele. Ciekawy był jak wiele czasu zajmie mu powrót do normalności po tym wszystkim...
- Jakoś pewnie muszą to wszystko wyjaśnić. Takie uciekanie nie jest dobrym pomysłem. Aczkolwiek nas mogliby odesłać do domów, dla bezpieczeństwa. Dziwne, że na to nie wpadli jeszcze... Tyle nieprzewidzianych, wypadków, jeśli mogę to tak nazwać, a oni nadal nas narażają. - Sięgnął po kubek i wypił część czekolady.
- Zawieruszyć? Znaczy się, że się zgubiłaś? - uśmiechnął się lekko pod nosem. - Wiesz, przynajmniej taki plus, że nie musiałaś w tym cyrku bezpośrednio uczestniczyć. - westchnął po chwili. - Stanowczo wolałem zniknąć z tamtego miejsca. Chociażbym miał ominąć powrót do domu, przed wyjaśnieniem sprawy, bez użycia siły mnie tam nie ściągnął. Może to i tchórzostwo, ale kto normalny pchałby się tak dziwne miejsce. - Wypił resztę zawartości kubka, po czym oparł się o oparcie ławki i przyglądając się dziewczynie czekał na odpowiedź.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Kyouki
Waste of time
avatar

Virgo
Wiek : 23
Reputacja : 11

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 14, 2012 5:33 pm

-Nic nie mówiłam o uciekaniu.- Dodała szybko, po czym zanurzyła usta w swojej czarnej kawie. Przymknęła na chwilę oczy, rozmyślając nad całą tą sytuacją. Cóż, była dość w miarę spokojna co do tego wszystkiego. Z drugiej strony panikować i płakać nad tym co się stało, nic nie da, prawda? Otworzyła oczy, i spojrzała się na niego dość nieprzyjaźnie. Kyo się nie gubi, ona tylko łazi tam gdzie nie trzeba... No dobra. Fakt faktem było że...
-Tsk. Owszem, zgubiłam się i nie chcę tego ciągnąć... - odwróciła wzrok, wkładając sobie widelczyk z ciastem. W prawdzie było małe nieporozumienie z jakimś ruskiem gdy pytała o drogę...cśś. Połknęła po czym dodała -Niby nie, jednak wieści rozchodzą się tutaj błyskawicznie.-przerwała na chwilę - Cóż, to ciężka sytuacja, i nie dziwię ci się, że nie chcesz tam siedzieć. Ludzka mentalność, poza tym jaki jest sens siedzieć tam gdzie czycha niebezpieczeństwo. Ja równie nie chcę, i tego nie robię. Proste. - Dopowiedziała co chciała. Chwilę potem zauważyła że jej ciastko zniknęło, a dorodną, czerwoną truskawkę odstawiła na bok. Wyglądała tak kusząco, ale znając życie, zrobiłaby się taka jak ta truskawka. A szkoda. Zaczęła ją dziugać, ot co.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.kyouarts.tumblr.com
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Czw Lis 15, 2012 4:04 pm

Przytaknął tylko słysząc jej ostatnie słowa. Cóż. Więcej nic nie musiał do tego dodawać, chora sprawa i tyle. W tym momencie stanowczo wolałby siedzieć i przysypiać w jednej z tych jakże nudnych klas jego szkoły, dziwne, że za tym zatęsknił. Dobra Gab... Czas się nieco ogarnąć! ~ Odwrócił na chwilę głowę, spoglądając w przestrzeń znajdującą się za oknem. Chciał odsunąć choć na chwile od siebie te wszystkie myśli związane z tym miejscem.
- Nie lubisz truskawek, że się tak na niej wyzywasz? - Zwrócił się do Kyo, odwracając wzrok ponownie w jej kierunku.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Kyouki
Waste of time
avatar

Virgo
Wiek : 23
Reputacja : 11

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Czw Lis 15, 2012 6:51 pm

Kyo sobie siedziała, opierając głowę na dłoni, drugą, molestując widelczykiem truskawkę. Ona w sumie dawno przestała się zastanawiać nad tą sytuacją... Sytuacja jest brzydka, lecz krzątając nią głowę przez cały czas, nie miało zupełnie sensu. Czasem trzeba było wyluzować i dać chwilę na wstrzymanie- inaczej można byłoby popaść w całkowite szaleństwo. Dlatego też tak zawzięcie uparła się na dźganie niewinnej truskawki. Miała zajęcie, i na to nie narzeka. - Hmmm... lubię truskawki, ale mam na nie uczulenie. Szkoda z pewnej strony, bo je lubię. - Odpowiedziała Gabrielowi, patrząc na podźganą truskawkę. A raczej to co z niej zostało. Teraz mogła sobie na spokojnie dopić kawę.
-Hmm... Z pewnej strony, nie smakuje jak kawa. Ale nikt nie obiecywał że będzie idealna- mruknęła patrząc i ruszając nieco kubkiem. Spokojnie, nie wyleje, bo robiła to w miarę delikatnie. Ale raczej wątpiła, żeby w zamku znalazła się lepsza kawa. Może to taki Rosyjski standard?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.kyouarts.tumblr.com
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Nie Lis 18, 2012 12:13 pm

Przyglądał się uważnie zajęciu, któremu oddawała się dziewczyna. - Nieprzyjemna rzecz lubić coś na co się jest uczulonym - uśmiechnął się delikatnie.
- Dobrze chociaż, że dało się to wypić, czyż nie?Ja nie narzekam, nawet w sumie mi moja czekolada smakowała.
-Może powinniśmy już wracać? - powiedział spoglądając ukradkiem na zegarek w telefonie - W końcu ktoś zauważy naszą nieobecność.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Kyouki
Waste of time
avatar

Virgo
Wiek : 23
Reputacja : 11

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Nie Lis 18, 2012 12:19 pm

-Owszem. Nie jest. Bo cokolwiek zrobię, robię się jak ta truskawka. -mruknęła, wstając od stolika. Owszem, wypadałoby w końcu iść z kawiarni. Zostawiła nawet po kryjomu napiwek, bo jedna kelnerka dziwnie się na nią patrzy... To pewnie ona robiła tą kawę, jest tego niemalże na 99% pewna.
-Była...była wypijalna jak widać.- Dodała po chwili, idąc powoli w stronę drzwi- Idziesz, czy nie? Bo ja nie zamierzam na ciebie czekać. -rzuciła dziewczyna, będąc już na dworze. Tak to już powoli kierowała się w stronę zamku.

[zt]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.kyouarts.tumblr.com
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Nie Lis 18, 2012 12:43 pm

Zarzucił swoją torbę na ramię i również wstał od stolika. Jednak dawanie napiwków sobie darował, spojrzał tylko na kelnerkę, która przyglądała się Kyouki i pożegnał skinieniem głowy, nawet nie zwracając zbytnio uwagi na to, czy patrzyła w jego kierunku, czy nie.
-Idę, idę - powiedział i ruszył przyspieszonym krokiem za towarzyszką.

[z/t]

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia    

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Kawiarnia 'Petit Appetite'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amoris RPG :: Eventy :: Event 1 :: Miasto-
Skocz do: