IndeksCalendarGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarnia "Pod dziką różą"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Dyrektorka
Admin
avatar

Reputacja : 1

PisanieTemat: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Czw Wrz 13, 2012 2:30 pm

Miła i przytulna kawiarnia. Niedawno została otwarta i już cieszy się dużym powodzeniem.
Naokoło niej rośnie dzika róża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://amorisrpg.forumpl.net
Soraru

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Paź 08, 2012 5:23 pm

Szedł powoli, gdy usłyszał pytanie towarzysza.
- Tak.- odparł krótko. Dotarli przed drzwi. Były one drewniane, na środku znajdowała się dość gruba szyba ukazująca wnętrze lokalu. Chłopak delikatnie otworzy drzwi i wkroczyli do środka. Było tam pusto. Przytulne drewniane wnętrze ozdobione kwiatami, których zapach delikatnie wpadał do jego nosa. Zajęli pierwszy z brzegu stolik. Po niedługiej chwili podeszła do nich drobna kobieta, ubrana w biały fartuszek. Zapytała co podać. Soraru odparł:
-Naturalnie lody miętowe.
Spojrzał się na Manabu pytająco.

_________________
"Kartais, kai noriu kalbėt
Žodžius nuplauna lietus" ♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Manabu

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Paź 08, 2012 5:42 pm

-Ja poproszę tylko zieloną herbatę. I może do tego jeszcze kawałek jabłecznika. -odrzekł krótko i sucho. Rozejrzał się wokół oglądając każdy detal, na który normalny człowiek nie zwrócił by uwagi. Piękne zdobienia w motywach róży znajdowały się na każdym stoliku, których było dość sporo, lecz o tej porze nikogo nie można było przy nich dostrzec. Wędrując wzrokiem po lokalu w końcu spojrzał się na chłopaka siedzącego na przeciw niego. Miał dziwny wyraz twarzy, przez co Manabu zachichotał cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soraru

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Paź 08, 2012 5:50 pm

Przypatrywał się z szczególną uwagę chłopakowi, gdy ten rozglądał się po całej kawiarni. Chciał zacząć rozmowę tylko nie wiedział na jaki temat.
-Wymyśl coś, no dalej, wiem, że dasz radę, myśl.- poganiał siebie, zrobił przy tym dziwną minę, po chwili usłyszał cichutki chichot.
-Etto, czym się interesujesz?-zaczął nieśmiało, oczekując długiej i wyczerpującej odpowiedzi. Strasznie lubił słuchać, miał nadzieję, że to pozwoli jakoś przełamać lody.

_________________
"Kartais, kai noriu kalbėt
Žodžius nuplauna lietus" ♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Manabu

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Paź 08, 2012 6:03 pm

-Jesteś pewien, że chcesz słuchać o moich zainteresowaniach? -nie czekając na odpowiedź zaczął opowiadać. -To, co zawsze mnie fascynowało, to książki. Bardzo dużo czytam, najczęściej z gatunku science fiction lub fantasy, przez co zrodziła się moja mała obsesja, a konkretnie elfy i stworzenia tego pokroju. Może wydawać się to trochę dziwne... -w tym momencie zatrzymał się na chwilę i uśmiechnął się do siebie robiąc przy tym pełną pożałowania minę dla samego siebie -Wierzę, że takie stworzenia na prawdę istnieją i kiedyś się z nimi spotkam. -krótki śmiech -Mam jeszcze wiele pasji, jednak to co pochłania najwięcej mojego czasu to gra na wiolonczeli i śpiew, kocham to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soraru

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Paź 08, 2012 6:11 pm

Słuchał z wyraźnym zainteresowaniem.
-Elfy, co?- pomyślał i uśmiechnął się delikatnie. Chłopak był naprawdę interesujący, bardzo go zafascynował.
-To słodkie.- odparł krótko. Po tych słowach znów przyszła kelnerka niosąc zamówienia. Tylko gdy postawiła kuferek pełen miętowego cuda, uśmiechnął się, a oczy błyszczały mu jak dwa kawałki szkła. Kochał je i mógłby jeść całymi dniami.
-A co do elfów to mam coś co może Cię zainteresować.- uśmiechnął się serdecznie i wyjął z torby małą mangę. Podał ją chłopakowi. Czekając na jego reakcję zaczął jeść długo wyczekiwane lody,

_________________
"Kartais, kai noriu kalbėt
Žodžius nuplauna lietus" ♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Manabu

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Paź 08, 2012 6:25 pm

- S-słodkie? -zadrżał na samą myśl tego słowa, no ale nie ważne. Upił trochę herbaty, którą przyniosła kobieta. Kiedy odłożył filiżankę zobaczył dość nietypowy widok. Ten sam cichy i skromny chłopak, który z nim przed chwilą siedział... Gdzie on zniknął? Teraz na przeciwko niego siedział rozpromieniony i ożywiony dzieciak. Odrywając na chwilę wzrok od lodów zaczął intensywnie czegoś szukać, po czym na stoliku spoczęła malutka książeczka, tylko co to miało do rzeczy w temacie? Odruchowo wyciągnął rękę w stronę owego przedmiotu i zaczął powoli przeglądać. Z każdą sekundą jego uśmiech stawał się głębszy i szczerszy. Elfy, walki, magiczne moce. Najlepsze połączenie jakie kiedykolwiek można było stworzyć.
-Dzięki. -schował mange do torby i zabrał się za jedzenie ciasta by ukryć swoje podekscytowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soraru

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Paź 08, 2012 6:45 pm

Ucieszyło go, że chłopak przyjął mangę. Próbował też odszyfrować co czuje jego towarzysz. Zaczął się zastanawiać, od kiedy po raz pierwszy zobaczył Manabu wyglądał mu on na rodowitego Azjatę. Chciał się go o to zapytać, lecz znów na jego policzki wstąpiły te znienawidzone rumieńce, cały czas to on zadawał pytania. Czyżby chłopak nie był zbyt chętny do rozmowy. Znów nastała przerażająca cisza, co chwile przerywał ja odgłos pitej herbaty, on sam natomiast skończył już swoje lody i miał ochotę zamówić jeszcze jedną porcję.

_________________
"Kartais, kai noriu kalbėt
Žodžius nuplauna lietus" ♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Manabu

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Wto Paź 09, 2012 6:31 pm

-A ty nie chciałbyś mi o sobie trochę opowiedzieć? Jesteś taki skryty i cichy, z twojej twarzy nie można wyczytać nic prócz ciągłego zakłopotania i zawstydzenia. Zawsze taki jesteś? -spytał nieoczekiwanie po dość długiej ciszy, a gdy zobaczył, że jego rozmówca spuścił lekko głowę szybko przywrócił ją do pionu, przyłożył palce na kącikach jego ust i podciągnął je lekko do góry. -Uśmiechnij się mój mały towarzyszu. -sam obdarzył go małym, lekko drwiącym ale przyjaznym uśmiechem. -A jeżeli jeszcze chcesz lodów...- wskazał palcem na pusty pucharek- Bo widzę, że chcesz, to mogę Ci jeszcze kupić. Ot tak w podzięce za mange.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soraru

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Wto Paź 09, 2012 6:49 pm

Siedział tak zamyślony, cisze przerwało pytanie towarzysza. Zastanowił się przez krótką chwilkę.
-Mogę. W sumie to interesuje mnie wszystko co litewskie i japońskie. Bardzo kocham oba te kraje ich muzykę, tradycję jak i języki. Oczywiście wszelkiego rodzaju fantasy. Uwielbiam czytać mangi podjadając przy tym słodycze. -zrobił krótką przerwę - Tak, z natury jestem cichy i strasznie wstydliwy. - uśmiechnął się lekko rumieniąc. - Oh, nie trzeba. Zapłacę za siebie, mam jeszcze trochę funduszy. - uśmiechał się naprawdę szeroko. Zawołał kelnerkę i zamówił jeszcze jedną porcje lodów.
-Ach, chcesz coś do jedzenia picia?-posłał w stronę siedzącego na przeciwko chłopaka pytające spojrzenie.

_________________
"Kartais, kai noriu kalbėt
Žodžius nuplauna lietus" ♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Manabu

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Nie Paź 14, 2012 9:15 am

-Hm, Litwa. Ja tam nawet dobrze nie wiem gdzie się to państwo znajduje! -podrapał się teatralnie w skroń.- Fantasy, bardzo dobra rzecz. Lecz kiedy tobą zawładnie, bardzo trudno odróżnić fikcję od rzeczywistości, jak jest w moim przypadku. Co do twojej wstydliwości, bardzo lubię takie osoby. Może na to nie wygląda, ale jestem wieczną gadułą, więc miło otaczać się ludźmi, którzy są moim... hm, przeciwieństwem. -zapadła chwilowa cisza. -Do picia? Nie, dziękuję, jedna filiżanka herbaty w zupełności mi starczy. -sięgnął po torbę i wyjął tabliczkę białej czekolady. Ugryzł kawałek nawet jej nie łamiąc, jak to miał już w nawyku. -Chcesz gryza? -pomachał czekoladą w powietrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soraru

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Paź 19, 2012 5:31 pm

Zaśmiał się cichutko, patrząc na towarzysza. Zobaczył czekoladę, którą uwielbiał.
-Oczywiście!-odpowiedział energicznie. Wychylił się troszkę i ugryzł czekoladę.
Poczuł, że zdobył przyjaciela, czuł się bezpiecznie, ale też cały czas się uśmiechał.
-Tomodachi ka?- zapytał samego siebie trochę za głośno. Obawiał się, że chłopak siedzący z nim w kawiarni to usłyszał.

_________________
"Kartais, kai noriu kalbėt
Žodžius nuplauna lietus" ♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Manabu

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Paź 19, 2012 6:51 pm

Usłyszał ciche pytanie chłopaka. Zdawać się mogło, że wcale nie chciał tego powiedzieć, jednak to zrobił. Wyciągnął rękę w jego stronę i złapał jego dłoń splatając ze sobą palce. Gdy totalnie zmieszany i zawstydzony towarzysz odważył się unieść wzrok, dostrzec mógł zabójczo piękny uśmiech i lekkie kiwanie głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soraru

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Paź 19, 2012 6:58 pm

Poczuł, że ktoś chwyta go za rękę, był całkowicie bezwładny. Chwilę się wahał, ale gdy już podniósł wzrok ujrzał lekkie kiwanie głowy nowego przyjaciela i jego słodki uśmiech. Zastygł na chwilę po czym sam się delikatnie uśmiechnął. Czuł, że rumieni się jeszcze bardziej, odruchowo schował twarz w dłonie, czekając aż jego skóra przybierze normalny kolor.

_________________
"Kartais, kai noriu kalbėt
Žodžius nuplauna lietus" ♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Manabu

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Sty 21, 2013 3:19 am

Nieznacznie, lecz stanowczo zacieśnił uścisk dłoni. Siedzieli tu już cholernie długo, ale chłopak tego nie dostrzegł, dopiero teraz gdy odwrócił wzrok w stronę ściany po swojej lewej stronie ujrzał zegar. Wolną dłonią przeczesał niesforne włosy i kaszlnął.
-Nie żeby coś, ale wypadało by się zbierać, nie sądzisz? Już dostatecznie długo sobie pogadaliśmy, no ale obowiązki też jakieś są, ne? -uwolnił rękę i spakował do plecaka wszystko co było jego, poszperał trochę, wyjął MP3 i słuchawką zatkał sobie jedno ucho.
-Idziesz, czy nadal będziesz tak siedział? -spytał trochę zniecierpliwiony idąc w stronę wyjścia tanecznym krokiem, przy tym podśpiewując.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Nie Lip 21, 2013 9:47 pm

Parę dni po incydencie w Zakładzie Pogrzebowym, Marii przechadzała się po mieście, robiąc zakupy. Obeszła sporo sklepów nim znalazła w końcu ładne jeansy, mimo to była zadowolona z zakupów bo po drodze kupiła sobie jeszcze ładne, zamszowe, czarne buty na platformie i białą bluzkę, przepasaną pod biustem niebieską wstążką. Wyglądała trochę jak ciążówka z rozszerzanym dołem, ale miała to gdzieś. Materiał był lekki i miękki w dotyku, idealny na letnie upały. No ale zakupy zajęły jej dobre dwie godziny i było już ładnie po obiedzie, gdy w końcu poczuła się wypompowana, no i głodna. Akurat przechodziła obok kawiarni i w oczy rzuciło jej się ładne ciasto czekoladowe, więc postanowiła wstąpić tam na chwilę. Okazało się jednak że prawie wszystkie stoliki były zajęte, oprócz jednego, dużego na środku pomieszczenia. To jakieś jaja? Co tu tak tłoczno? Rozdają ciacho za darmo, czy co? A no okazało się że tak! Jeśli kupi się kawę lub herbatę z ciastem, dostaje się drugi kawałek ciacha za darmola! Marii zaświeciły się oczka i szybko podreptała do ostatniego wolnego stolika, stawiając obok niego swoje torby z zakupami. Chwilę później już zamówiła herbatkę i kawałek ciasta czekoladowego z bitą śmietaną, a kolejną chwilę później już miała na stole herbatę i dwa kawałki ciasta. Czego można chcieć więcej? Chyba tylko dobrego towarzystwa przy stoliku. Rozejrzała się po kawiarni i dostrzegła jak jakiś koleś wlepia w nią gały. Marii przewróciła oczami i odrzuciła do tyłu gęste, czarne włosy po czym zamieszała cukier w herbacie i totalnie olała gościa, który nie był w jej typie, do tego właśnie oberwał po łbie od dziewczyny, która mu towarzyszyła. Ups! Czekając aż herbata trochę ostygnie zabrała się za pierwsze ciacho.

_________________
Pies Marii:Klick!



Atak Kucyków!
Applejack FluttershyPinkie PieRainbow DashRarity

Kostium na rejs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Lip 22, 2013 4:06 am

Cały ostatni czas, Devona borykała się z wieloma problemami. W jej domu nastąpiły pewne zmiany, rodzice szykowali wyprowadzkę, teraz dziewczyna będzie musiała pewnie ogarnąć internat, bo jak wiadomo kariera ważniejsza jest od własnego dziecka.
Ale nie przejmowała się tym zbytnio. Była już dużą dziewczynką prawda? Życie jest życiem i cokolwiek by się nie działo, trzeba umieć sobie radzić z problemami. Objuczona więc torbą z najbardziej potrzebnymi rzeczami na najbliższy tydzień, postanowiła zatrzymać się w miejskiej kawiarni. Z lekkim uśmiechem weszła do środka zamykając za sobą drzwi, tak jak było napisane na wywieszonej karteczce. Wiadomo. Pomieszczenie klimatyzowane. A tutaj tyle ludzi.
-Ojej. - Mruknęła do siebie i z ciekawości poszła zapytać się, co się dzieje. A to dopiero. Promocja! Tak więc wykorzystała fakt. Zamówiła ciepłą herbatę i ciasto, a drugi kawałek gratis.
A teraz miejsce. Jedyne było przy jakiejś dziewczynie. W sumie to dobrze. Można się przysiąść. O ile pozwoli.
Devona podeszła więc do tego dużego stolika i zapytała dziewczynę.
-Witaj. Czy mogę się dosiąść? - Starała się zrobić dobre wrażenie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Lip 22, 2013 10:28 am

Marii podniosła wzrok znad kawałka ciasta, gdy drzwi do kawiarni się otworzyły i weszła dziewczyna. O rany, nawet trochę podobna do niej! Długie, czarne włosy i wyraziste niebieskie oczy, do tego jeszcze przyjemny uśmiech. Oczywiście, nie było wątpliwości że podejdzie do niej, w końcu czteroosobowy stolik, przy którym siedziała był póki co wolny. Uśmiechnęła się do dziewczyny.
- Cześć, Jasne! - Odpowiedziała radośnie i zachichotała. - Kto by pomyślał, że tyle ludzi poleci na darmowe ciastka. A jestem pewna, że niektóre z tych dziewczyn utrzymują, że są na ścisłej diecie.
Uśmiechnęła się nieco złośliwie na tą uwagę. Sama nie musiała dbać zbytnio o linię, bo jej metabolizm robił to za nią, więc nie musiała się tym kłopotać.
- Jestem Marii. - Przedstawiła się, wyciągając do niej rękę po czym wskazała na jej torbę. - Przeprowadzka?

_________________
Pies Marii:Klick!



Atak Kucyków!
Applejack FluttershyPinkie PieRainbow DashRarity

Kostium na rejs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Lip 22, 2013 10:32 am

-A na co komu dieta. - Zaśmiała się i podała jej dłoń. Palce miała owinięte schludnie bandażem. Każdy po kolei. - Devona. Miło mi cię poznać. - Powiedziała pogodnym tonem i przysiadła się do niej. Na swoje łakocie długo czekać nie musiała, ale zaangażowała się nieco w rozmowę z Marii. Były podobne z wyglądu i obie mogły jeść ile wlezie. Hah! Coś podobnego. - Tak. Właściwie jakiś czas temu mieszkałam w mieście, ale ojciec dostał posadę prawie 200 kilometrów stąd. Bedę musiała przeprowadzić się do internatu. Szkoda. Brak własnej kuchni będzie mi doskwierał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Lip 22, 2013 10:51 am

Marii, widząc owinięte bandażem palce dziewczyny, delikatnie ścisnęła jej dłoń, nie mając pojęcia co się jej przydarzyło i nie chcąc tym samym sprawiać jej ewentualnego bólu. Uśmiechnęła się.
- Jeśli chce się wyglądać jak wychudzony wieszak na ubrania, którzy wszyscy nazywają ''modelką'' no to dieta jest potrzebna. Ale osobiście uważam, że to totalna głupota. Kto poleci na skórę i kości? Chyba tylko napakowaniu kretyni, którzy mają mięśnie zamiast mózgu.
Wzruszyła ramionami i spojrzała na gościa, który wcześniej wlepiał w nią oczy. Tak, ten z pewnością ma mięśnie zamiast mózgu. Wróciła wzrokiem do swojej towarzyszki, która właśnie wyjaśniła tajemnicę jej torby.
- Nie chciałaś się przeprowadzać, co? - Zapytała. - Nie mogli wynająć Ci jakiegoś małego mieszkanka? Żebyś miała własny kąt i swobodniej się czuła? Słyszałam, że internaty to jeden wielki zgiełk. Chyba bym zwariowała.

_________________
Pies Marii:Klick!



Atak Kucyków!
Applejack FluttershyPinkie PieRainbow DashRarity

Kostium na rejs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Lip 22, 2013 10:56 am

-A daj spokój. Idą po najniższej linii oporu. Wszyscy. I mięśniaki, i moi rodzice, i pseudo modelki. - Machnęła ręką na to wszystko i zaczęła dziubać ciasto. Widać było że jej dłoniom właściwie nie było nic tragicznego, ale widziała jej zdziwione spojrzenie. - Um. Chodzi ci o palce co? Gotuję. Cholernie dobrze. Ino mam dar wsadzania łapy do oleju, albo złapania naczynia żaroodpornego bez ścierki. Kompletny rozgardiasz. Mam to po mamie. Strasznie roztrzepane czasem jesteśmy. A zmieniając temat. Mają bardzo dobre ciasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Wto Lip 23, 2013 7:43 pm

Marii zrobiła wielkie oczy, gdy Devona powiedziała jej, dlaczego ma pobandażowane palce. O rany, chodzące nieszczęście. Biedna. Nie dość, że ma smykałkę do gotowania to jeszcze musi za to cierpieć.
- Przerąbane. - Westchnęła. - Kiedyś naprawdę sobie krzywdę zrobisz, uważaj lepiej na siebie, bo mam nadzieję, że kiedy znowu na siebie wpadniemy nie zastanę się Cię na przykład bez palca u ręki.
Sama ta myśl sprawiła, że Marii zrobiła przerażoną minę i potrząsnęła głową, jakby próbując odgonić te myśli. Zajęła się znowu swoim ciastem, ale co jakiś czas podpatrywała na palce Devony.
- O tak, ciasta są pycha! - Odpowiedziała Marii, robiąc błogą minę. - Chyba będę tu musiała częściej przychodzić. Ciekawe czy można u nich zamówić całe takie ciacho. Chętnie zaniosłabym coś do domu.
Westchnęła.
- Sama jakoś nie garnę się do kuchni. Coś tam upichcić umiem, ale żeby robić to namiętnie i bez przerwy to nie bardzo. Jakoś mnie to nie ciągnie. Wolę aktywniej spędzać czas niż tłuc się po kuchni i ślęczeć nad garami. Mam to po tacie, więc gdy mama zabierała się za pichcenie, my we dwójkę wychodzi do ogrodu, albo do miasta, żeby nie znaleźć się w zasięgu rażenia. Nauczyliśmy się tego po tym, jak tata dostał po łbie drewnianą łyżką, za to że szperał w lodówce przed obiadem i kręcił się mamie pod nogami.

_________________
Pies Marii:Klick!



Atak Kucyków!
Applejack FluttershyPinkie PieRainbow DashRarity

Kostium na rejs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Wto Lip 23, 2013 7:50 pm

Devona zaśmiała się na jej ostatnie słowa. - O jaaa. Mój tata też czasem ode mnie obrywał. - Tak. Cała ta sytuacja przypomniała jej o kilku jej przygodach. - I nie martw się o mnie. Raczej nie zaatakuję się tasakiem. Zwykle są to bardzo drobne obrażenia. Tak jakby kuchnia próbowała ze mną walczyć. Ale. Ostatecznie to ja wygrywam. - Westchnęła cicho rozglądając się po całej kawiarni. - Chociaż ojciec zwykle mówił, że zazdrości mojemu przyszłemu jeśli będe tak dobrze gotować. Zwykle dostaje wtedy od mamy po głowie...ale jak sam mówi. "Warto było..." - Zamilkła przez chwilę. - Oh..chyba zbytnio się rozgadałam. Straszna ze mnie gaduła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Lip 26, 2013 11:37 am

Nie sądził, że wypad do kawiarni okaże się spotkaniem z takim tłumem. Gdy myślał o tym miejscu, był przekonany, że wpadną z Williamem do cichego miejsca, gdzie coś przekąszą, pogadają i nie będą się musieli martwić o przepychanie się między ludźmi. No cóż. Jak widać, nawet w chwili, gdy chce unikać ludzi umyślnie - nie udaje mu się to. Najpierw na samotnym spacerze spotyka kogoś ze szkoły - co tak na prawdę mu nie przeszkadzało, tylko go nieco zaskoczyło. A teraz wybierając spokojne miejsce, wpada w wygłodniały tłum. Widocznie kawiarnia, żeby nie upadł biznes - akurat dzisiaj wymyśliła promocję.
Gabriel westchnął, ale nie zawrócił, tylko wszedł do budynku, automatycznie kierując się do personelu, aby dowiedzieć się, co tak na prawdę się tu wyrabia. Gdy tylko usłyszał o darmowym ciastku, uśmiechnął się pod nosem. To nawet lepiej, że akurat tu przyszli - naje się i nie straci aż tak wiele pieniędzy - o ile można wiele stracić na kawałku ciasta. Mimo faktu, że Gabriel miał pieniędzy pod dostatkiem, jakoś nigdy nie ciągnęło go do rozrzutności. Miał to czego chciał i nie odczuwał potrzeby wydawania majątku bez celu. Zamówił dwa razy  ciasto i herbatę, nawet nie czekając na odpowiedz Williama. Mimo wszystko on wymyślił wypad do kawiarni, a dokładniej jego głód - nie on. Uśmiechnął się pod nosem i dopiero teraz zdał sobie sprawę, że zamówił, zanim nawet znalazł miejsce, gdzie mogliby się usadowić. Spojrzał na towarzysza licząc na pomoc w szukaniu, w tym samym momencie zauważył za nim znajome twarze. Kolejne osoby ze szkoły - tego był pewny. Ale teraz nie bardzo miał już wybór. Odebrał zamówienie i skierował się w stronę stolika.
-Hej, możemy się dosiąść? - Uśmiechnął się do dziewczyn, spoglądając na wolne miejsca - Nie spodziewaliśmy się takiego tłumu tutaj... - Dodał oczekując na odpowiedź z ich strony.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Lip 26, 2013 4:39 pm

Marii śmiała się serdecznie, słysząc opowieści Devony. Musiała przyznać, że dziewczyna była bardzo sympatyczna i coraz lepiej czuła się w jej towarzystwie, chociaż dopiero ją poznała.
- No to w takim razie jestem o Ciebie spokojniejsza. - Odpowiedziała.
Zjadła już swoje kawałki ciasta i dopijała herbatę, gdy do kawiarni weszło dwóch chłopaków. Marii przyjrzała się im i zdała sobie sprawę, że zna ich ze szkoły, jednak jeszcze nie miała okazji się z nimi zapoznać. W tym momencie dostała smsa i zaczęła wygrzebywać telefon z torebki. Gdy już się do niego przekopała i odczytała wiadomość, jej oczy rozszerzyły się ze strachu. W tym momencie podeszli chłopcy, a jeden zapytał czy mogą się dosiąść.
- Jasne! - Odpowiedziała trochę roztargniona. - Dotrzymacie towarzystwa mojej koleżance bo ja muszę się zbierać.
Spojrzała przepraszająco na Devonę.
- Przepraszam Cię, ale muszę uciekać. - Oznajmiła, zbierając swoje rzeczy w pośpiechu. - Mój pies zachorował i musimy jechać do weterynarza.
Gdy już się ogarnęła, spojrzała na całą trójkę.
- Do zobaczenia następnym razem! - Pożegnała się.
Szybko zapłaciła za swoje zamówienie i wypadła biegiem na ulicę, szybko kierując się w stronę domu.

[zt]

//Przepraszam, że tak nagle uciekam, ale całkowicie odebrało mi chęci do dalszego pisania tutaj i nie będzie mnie na forum, a nie chcę was blokować...//

_________________
Pies Marii:Klick!



Atak Kucyków!
Applejack FluttershyPinkie PieRainbow DashRarity

Kostium na rejs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia "Pod dziką różą"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Kawiarnia 'Petit Appetite'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amoris RPG :: Miasto :: Centrum miasta-
Skocz do: