IndeksCalendarGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dziedziniec

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Dyrektorka
Admin
avatar

Reputacja : 1

PisanieTemat: Dziedziniec   Czw Wrz 13, 2012 2:44 pm


Miejsce przeznaczone głównie dla uczniów. Najlepsze miejsce, by spędzić przerwę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://amorisrpg.forumpl.net
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Sob Wrz 15, 2012 2:34 pm

Wyszli na zewnątrz, rzeczywiście było o wiele ciszej. W końcu na powietrzu echo nie niosło się tak jak wewnątrz budynku szkoły. Lysandre zaczął rozglądać się naokoło, jakby coś mu się przypomniało albo jakby coś zmusiło go do większej refleksji. Po chwili jednak jakby wrócił do rzeczywistości i spojrzał na dziewczynę.
- Mamy dzisiaj bardzo ładny dzień, jak na pierwszy dzień w szkole. Gdyby było tak codziennie... - Westchnął, po czym gestem ręki wskazał na pierwszą lepszą ławkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ayano

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Sob Wrz 15, 2012 2:47 pm

Na dziedzińcu było o wiele ciszej. Odgłosy dochodzące z wnętrza szkoły roznosiły się po otwartej przestrzeni. 
- Gdyby było tak codziennie nie dostrzegalibyśmy tego piękna. - niemal szepneła siadając na ławce. Przez kilka dobrych sekund patrzyła na własne, ułożone na własnych udach dłonie. Wreszcie uniosła nieco głowe. 
- Ano... - zaczeła nieśmiało po czym spojrzała w różnokolorowe tęczówki chłopaka. - Na imię mi Ayano. - uśmiechneła się ciepło. 

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Sob Wrz 15, 2012 5:08 pm

Spojrzał na nią uśmiechając się. Miała rację, gdyby wszystko było codziennie piękne i perfekcyjne, utraciło by w jednym momencie swoją wartość. Dlatego też nie każdego dnia było tak przyjemnie
Włosy Lysandre'a powiewały delikatnie na wietrze, który dzisiaj zrywał się co chwilę. Nie było już gorąco jak latem. Dni stawały się coraz dłuższe a Jesień powoli dawała się we znaki.
- Ayano... - powtórzył, jakby popadając w delikatne zamyślenie.
- Bardzo mi miło. Jestem Lysandre. - Powiedział, po czym nachylił się, ujął jej dłoń i czule pocałował.
- Nosisz bardzo ładne imię, Ayano. - Rzucił jej spojrzenie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ayano

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Sob Wrz 15, 2012 10:33 pm

Dzięki jesiennemu wiatrowi ciemne włosy zakryły jej rumieniącą się twarz. Odgarneła kosmyki za ucho. 
- Mi także. Dziękuję. - Z jednej strony zawstydzona chciała jak najszybciej zabrać rękę, jednak jej druga część stwierdziła, iż dłoń chłopaka jest przyjemnie ciepła. - Twoje zaś ciekawe. - Zresztą cały jesteś 'ciekawy'-zaśmiała się w myślach.
- Czy jeden z bohaterów 'Snu nocy letniej' nie miał tak na imię? - Już po chwili zaczeła zastanawiać się, czy nie zrobiła z siebie głupka myląc imiona lub sztuki.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Nie Wrz 16, 2012 11:16 am

Wciąż trzymając ją za rękę patrzył jej w oczy z delikatnym uśmiechem na twarzy. Może nie mógł powiedzieć, że dobrze zna tą dziewczynę, w końcu dopiero się sobie przedstawili. Jednak w pewien sposób spodobał się mu jej charakter. Była dosyć nieśmiała, jednak też nie do przesady.
- To miłe, że tak uważasz. - Powiedział w końcu puszczając jej dłoń. Zaczął się zastanawiać nad jej pytaniem. Nie trwało to jednak długo.
- Sen nocy letniej? Lysander był ukochanym Hermii, prawda? - Zapytał, wciąż nie będąc do końca pewny swojej odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ayano

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Nie Wrz 16, 2012 11:33 am

Z mieszanymi uczuciami położyła swoją dłoń spowrotem na udzie. 
Żwawo przytakneła słysząc pytanie chłopaka. Jednak się nie myliła. Na jej twarz mimowolnie wstąpił szeroki uśmiech. 
- Tak, kochali się z wzajemnością. Ale nie pod czas nocy ... Elf natarł oczy Lysandra sokiem kwiatowym, więc pokochał on dziewczynę, którą zobaczył jako pierwszą po przebudzeniu, a to była... - zaczeła tłumaczyć, mimo iż chłopak zapewne kojarzył sztukę. Uzmysławiając to sobie momentalnie przerwała nieznacznie czerwieniejąc. Nerwowo odgarneła czarne kosmyki. Jak na złość już po chwili znów szalały one na wzmagającym się wietrze.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Nie Wrz 16, 2012 2:11 pm

Słuchał z uwagą każdego słowa, które wymówiła, ponownie stwierdziwszy iż różni się ona od większości. Jej głos był tak przyjemny dla ucha, dla odmiany po tym hałasie, który to panował na korytarzu. Kiedy dziewczyna nagle przerwała, ten ze zdziwieniem na twarzy posłał jej spojrzenie.
- Dlaczego przerwałaś? - Zapytał zawiedziony. Lubił słuchać, kiedy ktoś mu coś opowiadał. Nawet jeżeli bardzo dobrze znał już tą historię.
- Chciałbym posłuchać. - Powiedział przeczesując palcami dłuższy kosmyk włosów

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ayano

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Nie Wrz 16, 2012 4:41 pm

Spojrzała w niebo. Co jakiś czas przeszywał je ciemny kształt. Ptaki. Przez umysł przemkneła jej myśl, iż tak jak one chciałaby wznieść się w niebiosa. Bez żadnych obciążeń, żadnych zmartwień.
Zadrżawszy z zimna założyła ręce na piersi, przytulając samą siebie. Spódniczka nie była dobrym pomysłem. Dobrze, że przynajmniej założyła sweter. 
- Ale znasz tą historię, czyż nie? - Znów spojrzała w dwukolorowe tęczówki. 

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Nie Wrz 16, 2012 4:57 pm

Widząc jak dziewczyna patrzy w niebo, również spojrzał w tamtą stronę. Chmury powoli płynęły po błękitnym niczym oczy Ayano niebie. Powiał mocniejszy wiatr, co dało się odczuć po przechodzącym po całym ciele dreszczu.
- Oczywiście. Znam ją bardzo dobrze, jednak w twoich ustach brzmi inaczej. - Powiedział patrząc jej w oczy. Po chwili widząc, że jest jej zimno, ściągnął z siebie swój płaszcz i pozostając w koszuli i kamizelce, przykrył ją swoim płaszczem.
- Zimno Ci... - Oznajmił, po czym usiadł koło niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ayano

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Nie Wrz 16, 2012 7:23 pm

Znów odwróciła na chwilę głowę nieznacznie różowiejąc. Westchneła cicho. Napewno nie była przyzwyczajona do takiej ilości uwagi naraz. Troche ją to przerastało. 
Gdy chłopak nałożył na nią płaszcz zrobiło się jej cieplej także na sercu. 
- Ale Tobie pewnie też. - zaoponowała momentalnie. Ścisneła czarny materiał między palcami powoli ściągając go z pleców. 

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Nie Wrz 16, 2012 7:42 pm

Widząc jak dziewczyna rumieni się, wiedział że jego słowa nie były dla niej obojętne. W pewnym sensie cieszył się, że tak zareagowała.
- Nie... Jest ciepło. Ubierz go. - Powiedział opierając się plecami o oparcie ławki. I tak za chwilę kończyła się przerwa, więc co mu szkodziło to że będzie mu trochę zimniej?
- Czułbym się źle, widząc że pannie obok jest chłodno. - Zadzwonił dzwonek. Lysandre spojrzał na drzwi szkoły, do których uczniowie pchali się, by jak najszybciej wejść do środka.
- Chodźmy... - Wstał, idąc powolnym krokiem w stronę szkoły
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ayano

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Nie Wrz 16, 2012 8:09 pm

Westchneła zrezygnowana. W duchu wiedziała, iż chłopakowi też musi być chłodno. Już po chwili rozbrzmiał dzwonek. Wszyscy uczniowie nagle zapragneli wejść do klas. 
Niechętnie powoli podniosła się z ławki i podążyła za Lysandrem. 
- Czy nie jesteśmy przypadkiem w jednej klasie? - spytała. Trzymała się jak najbliżej chłopaka. 

[z/t]

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pon Wrz 17, 2012 3:55 am

Odczekał aż wszyscy uczniowie wejdą do środka, po czym otworzył drzwi i jak poprzednio spojrzał jeszcze raz na dziedziniec, jakby chciał się pożegnać.
- Bardzo możliwe.. - Uśmiechnął się wchodząc do szkoły.

[z/t] --> Klasa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Wrz 18, 2012 5:31 pm

Czerwonowłosy chłopak pojawił się na dziedzińcu dawno po rozpoczęciu zajęć w szkole. Był spóźniony bodajże na trzecią lekcję, więc już wcale nie spieszyło mu się do klasy. Położył się na murku a pod głowę rzucił swoją torbę (która w szkole pełniła faktycznie tylko funkcję poduszki, bo książek żadnych nie nosił, wystarczyło, że Lysandre miał swoją na ławce) i kiedy ułożył się już w wygodnej pozycji włożył słuchawki w uszy, włączając na full The Offspring w oczekiwaniu na dzwonek na przerwę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www4.pown.it/flash/pown_5379.swf
AikoiHi

avatar

Libra
Wiek : 19
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 11:54 am

AikoiHi zdjeła słuchawki z uszu i staneła w szkolnej bramie przeklinając komunikacje miejską.
Jak zawsze mieła niebywałe szczęście.. wpierw gdy szła na przystanek, pewien samochód zmoczył ją całą wjeżdżając w kałuże.
Następnie gdy już przebrana wbiegała do metra, spóźniona obecnie jakieś 40 minut, ono - zepsuło się!
Już od rana miała dość tego dnia i właśnie rozważała powrót do domu, gdy zauważyła leżącego na murze chłopaka.
Najwidoczniej by on uczniem, tylko czemu nie jest w klasie?!
Spojżała na swój wygnieciony i mokry plan lekcji.. będzie musiała zapytać go o droge do sal.
Mimochodem podeszła do niego i już chciała coś powiedzieć, gdy zauważyła słuchawi na jego uszach, obeszła go więc do okoła i lekko stukneła w kolano.
Niestety los tak ciciał że zrobiła to ciut za mocno i w efekcie chłopak zamiast się obudzić, mruknął coś zza drugiej strony murka.
Świetnie, co jeszcze może się dziś wydarzyć?!

_________________
Nie widziałam Cię już od miesiąca.

I nic. Jes­tem może bledsza,

Trochę śpiąca, trochę bar­dziej milcząca,

Lecz wi­dać można żyć bez powietrza.


Kara Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 1:09 pm

Wprawdzie Castiel wcale nie spał, nie usłyszał jednak obecności dziewczyny ani nie zauważył jej. Jakie było jego zdziwienie, kiedy wylądował na ziemi za murkiem!
- Co kurwa--?! - Wyrwało mu się od razu, zanim jeszcze zdążył wstać. Zerwał się po tym na równe nogi, lokalizując przyczynę jego upadku. Ze spodni strzepnął trochę ziemi, jakby od niechcenia, przeszedł przez murek i utkwił wzrok w czerwonowłosej dziewczynie.
- Masz mi coś do powiedzenia?
Burknął, krzyżując ręce na piersiach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www4.pown.it/flash/pown_5379.swf
AikoiHi

avatar

Libra
Wiek : 19
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 1:36 pm

Cofneła się nieznacznie słysząc jego pytanie.
Oparła się o płot i spojżała zadziornie w jego oczy.
Zastanawiała się co on teraz sobie myśli.
Odpoczywa sobie, a tu jakaś laska, zżuca go na ziemię.. niezbyt przyjemny początek znajomości. Mówi się trudno.
Za to jego reakcja widocznie jej się spodobała, niemniej jednak wypadało by coś powiedzieć..
- Sorry, to niebyło zamierzone. Wygladałeś jakbyś kimał, chciałam cię tylko obudzić. I w sumie mi się to udało..


Edit: Uzywam określenia laska do każdej dziewczyny.

_________________
Nie widziałam Cię już od miesiąca.

I nic. Jes­tem może bledsza,

Trochę śpiąca, trochę bar­dziej milcząca,

Lecz wi­dać można żyć bez powietrza.


Kara Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 1:49 pm

Jej tłumaczenie niezbyt go usatysfakcjonowało, bo co to w ogóle miał być za argument?
- Musiałaś mnie w tym celu zrzucać na ziemię?!
Odparł, marszcząc brwi i spoglądając na nią groźnie, jednak po chwili tylko westchnął i dodał:
- Miałaś chociaż jakiś powód, żeby mnie `budzić`?
Nie znał jej, ale kimkolwiek nie była, miał pewność, że powinna w tej chwili grzać jedną ze szkolnych ławek. Prócz nich dziedziniec był pusty, dzwonek na przerwę na pewno jeszcze nie dzwonił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www4.pown.it/flash/pown_5379.swf
AikoiHi

avatar

Libra
Wiek : 19
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 2:00 pm

Powiedziała przecież, że zżuciła go niechcący..
No dobra, ja na jego miejscu też była by zła.
Ale to nie powód by na nią wrzeszczeć!
- Chciałam cię zapytać o droge do klasy. Tylko tyle.
Odpowiedziała po chwili, choć wiedziała, że teraz jest to zbędne.
Jaki powód by nie wymyśliła on i tak ją spławi.

_________________
Nie widziałam Cię już od miesiąca.

I nic. Jes­tem może bledsza,

Trochę śpiąca, trochę bar­dziej milcząca,

Lecz wi­dać można żyć bez powietrza.


Kara Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 2:11 pm

Rany, a więc kolejna nowa kretynka zawitała do tej szkoły dla kretynów. Nie rozumiał jak ludzie mogą gubić się w tej szkole, przecież nie był to jakiś moloch, przeciętne liceum.
- Czy ja ci wyglądam na nawigację TomToma?
Odburknął drwiąco, jednak mając nadzieję na szybkie zakończenie tej nie prowadzącej do niczego rozmowy dodał jeszcze od niechcenia:
- W holu szkoły wisi rozkład klas, trochę sprytu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www4.pown.it/flash/pown_5379.swf
AikoiHi

avatar

Libra
Wiek : 19
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 2:14 pm

-Dzięki
Mrukła tylko i już miała odejść kiedy przez głowe przeszło jej jeszcze jedno z seri "A po co mi to wiedzieć"
-A ty nie idziesz na lekcje??

_________________
Nie widziałam Cię już od miesiąca.

I nic. Jes­tem może bledsza,

Trochę śpiąca, trochę bar­dziej milcząca,

Lecz wi­dać można żyć bez powietrza.


Kara Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 2:24 pm

Uśmiechnął się pod nosem na te pytanie, nawet jeśli była trochę za bardzo wścibska. W tej szkole raczej wszyscy wiedzieli, że czerwonowłosy nic sobie nie robi z obecności na lekcjach i jego frekwencja zazwyczaj wypada marnie, przez co podpada gospodarzom i dyrektorce.
- Nie idę. Ty też nie masz po co, przerwa jest za 10 minut.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www4.pown.it/flash/pown_5379.swf
AikoiHi

avatar

Libra
Wiek : 19
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 20, 2012 2:53 pm

Przez chwile wydawało jej się ze zauważyła uśmiech na jego twarzy, ale pewnie to było tylko złudzenie..
Odeszła kawałek i usiadła na murku wyjmując słuchawki.
Skoro ma jeszcze tu spędzić chwile, przynajmniej się czymś zajmie, pomyślała i wsłuchała się w tekst piosenki wyłaczając się zupełnie z otoczenia.

_________________
Nie widziałam Cię już od miesiąca.

I nic. Jes­tem może bledsza,

Trochę śpiąca, trochę bar­dziej milcząca,

Lecz wi­dać można żyć bez powietrza.


Kara Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pon Paź 01, 2012 1:37 pm

Dziewczyna znalazła się na owym dziedzińcu. Jej długie czarne włosy powiewały na delikatnym wietrze, a w dłoniach owiniętych niezdarnie bandażami trzymała swoją torbę. Przed chwilą ją tu wysadzono i nie dość że była spóźniona to jeszcze trochę obawiała się pierwszego dnia.
-Znów będą kłopoty.- Pomyślała i powoli ruszyła w stronę wejścia ze ściśniętym gardłem. Jak to będzie? Nie wiadomo.
Zauważyła jakiegoś ucznia leżącego na ławce. Prawdą było że musiała czekać na kolejne zajęcia. Lepiej teraz nie wpadać. To nie miało sensu. Postanowiła jednak wejść do środka, na korytarz i tam przesiedzieć...

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziedziniec   

Powrót do góry Go down
 
Dziedziniec
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Dziedziniec
» Krużganki
» Dziedziniec z wiaduktem
» Dziedziniec
» Dziedziniec

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amoris RPG :: Słodki Amoris :: Dziedziniec-
Skocz do: