IndeksCalendarGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 'Zachód' od plaży (Las)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gabis

avatar

Reputacja : 4

PisanieTemat: 'Zachód' od plaży (Las)   Czw Sie 01, 2013 11:14 am

Zaraz za plażą rosną wysokie drzewa, rosną dosyć rzadko, jednak na tyle gęsto by nazwać to miejsce lasem. Można się spokojnie pomiędzy nimi przemieszczać i dość dobrze widać drogę którą się idzie (chociaż ta droga jest raczej w przenośni...) Idąc przez las można trafić na polanę, lub głębiej w gęstszy las.


Ostatnio zmieniony przez Gabis dnia Pon Lip 14, 2014 12:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dymitr
Nauczyciel Rosyjskiego
avatar

Scorpio
Wiek : 26
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: 'Zachód' od plaży (Las)   Pon Lip 14, 2014 12:34 pm

Idąc w 'zachodnią' stronę od plaży, grupa Dymitra skierowała się w stronę lasu. Las jak to las, co tu dużo mówić.
- Trzymajcie się możliwie blisko siebie, byle się nie zgubić, co? I tak nas trochę jakby ubyło...
Mówił przyciszonym głosem, mając uczucie że w lesie nie powinno się krzyczeć. Ubyło... - Myślał. Tak, zdecydowanie. Przede wszystkim rzucił mu się w oczy brak siostry bliźniaczki gospodarza, nieco próżnej blondynki. Nigdzie nie było także jego przyjaciela, grabarza, który oczywiście musiał zaciągnąć się na statek. Ale o niego średnio się martwił. Cokolwiek działo się z Lesliem, wiedział, że grabarz sobie poradzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: 'Zachód' od plaży (Las)   Pon Lip 14, 2014 7:02 pm

No tak. Właściwie, to mógł się tego spodziewać. Znajdowali się obecnie w lesie, za plecami było jeszcze widać na horyzoncie fragment plaży, lecz z każdym krokiem coraz bardziej chował się za drzewami.
- Nie mam zamiaru się nigdzie oddalać- Tak, sam Castiel mu często nakazywał, ażeby był w pobliżu. W miejscach nieznanych dla niego, zdarzało mu się gubić... Często... I na długo. Wystarczającą dla niego katastrofą było to, że znalazł się na tej dziwnej wyspie. Nie miał zamiaru dogłębnie poznawać lasu i to w samotności.
- Jak daleko zamierzamy iść? - Spytał na tyle głośno, by nauczyciel języka Rosyjskiego go usłyszał
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felice

avatar

Scorpio
Wiek : 24
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: 'Zachód' od plaży (Las)   Czw Lip 17, 2014 11:08 am

Nie uśmiechało jej się zagłębiać w głębsze zakątki wyspy, kto wie na co lub kogo mogliby się natknąć. Wolała posiedzieć na plaży, gdzie otwarta przestrzeń umożliwiała obserwacje wszystkiego wokoło. Tak kontynuując swoje narzekania w myślach starała się omijać krzaki, które z każdym kolejnym metrem robiły się coraz gęstsze. Spojrzała kilkakrotnie za siebie, sprawdzając czy brat wciąż gdzieś tam jest, nie mając zamiaru gubić jednej z nielicznych jej bliskich osób.
– Czego my tak właściwie szukamy? Tajemniczej osady w sercu wyspy? – Rzuciła w końcu, powoli odczuwając uroki wysokiej temperatury i masę latających gówienek, które pojawiały się na każdym kroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Axel

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 7

PisanieTemat: Re: 'Zachód' od plaży (Las)   Czw Lip 24, 2014 4:07 pm

Jego "grupa" wchodziła coraz bardziej w las. Mogli by przecież jeszcze chwilkę poczekać na resztę, przecież mieli jeszcze sporo czasu na to, żeby zbadać wyspę... Skoro mamy tutaj zostać przez następne kilka...naście lat. Swoją drogą to mógłby być bardzo dobry sposób na to, żeby zaludnić tę wyspę, jeżeli jest ona faktycznie bezludna. Tylko, czy Axel faktycznie chciałby się przyczynić do tego? Kto by tam chciał być nosicielem jego genów - jego dzieci gdyby tylko zyskały jakąś świadomość, pewnie wyklęły by go jak najszybciej... Co za głupi tok rozumowania i to w takim momencie, kiedy trzeba gonić resztę załogi. Właściwie, to nie przemieszczali się nie wiadomo jak szybko no ale cóż. Kiedy był już dostatecznie blisko, zwolnił kroku i tak szedł za nimi powoli nie zwracając na siebie zbytniej uwagi - przecież i tak by go pewnie nikt nie zauważył.
- Ciekawe co nas jeszcze czeka... - Nawet nie chciał myśleć. Nigdy nie przepadał za chodzeniem po lasach przez to, że nasłuchał się tyle legend o jakichś mutantach jak chupacabra, czy człowiek ćma. Na samą myśl włosy na karku stawały mu dęba. Każdy dziwaczny ruch lasu po obu stronach wydawał mu się teraz jakiś dziwnie podejrzany. Właściwie to mógł przecież pójść z drugą grupą, ale przecież był zbyt nieśmiały by powiedzieć chociaż słowo.

_________________
Jeszcze więcej mnie

1 2 3 4 5 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: 'Zachód' od plaży (Las)   Sob Lip 26, 2014 8:59 pm

Ciągnęła nogę za nogą chociaż sama nie miała pojęcia dokąd idzie. Widziała gdzieś przed sobą ludzi, ale majaczyli się tylko lekko. Głowa zaczęła jej pękać, w ustach zaschło, a ból w plecach wzmocnił się. Próbowała krzyknąć, żeby na nią poczekali, ale w głos ugrzązł jej w gardle.  
-Cholera, cholera, cholera jasna. – wychrypiała cicho. To w jakim stanie się znajdowała raczej jej nie pomoże, a przecież nie może się zgubić. Zaginąć w takiej sytuacji równa się ze śmiercią, a ona miała tylko siedemnaście lat. Nie osiągnęła w życiu nic, oprócz paru bójek, z których wyniosła tylko kilka blizn. Odetchnęła głośno. Nie było czasu na roztrząsanie przeszłości. Klepnęła się lekko w policzek by dodać sobie odwagi i zagrzać do roboty. Starała się przyśpieszyć by nadrobić odległość. Pod koniec praktycznie biegła nie patrząc gdzie stawia stopy i to był jej cholerny błąd. Potknęła się o wystający kamień i upadła. Na usta cisnęły jej się różne obelgi na swój temat. Wypluła z ust piasek i próbowała się podnieść. Był to jednak zły pomysł, bo poczuła obezwładniający ból promieniujący z lewej kostki. Usiadła i nadal wyrzucając z siebie piasek dokonała oględzin swojego ciała. Pewnie pęknięta kostka pulsowała bólem, miała zdarte prawe kolano i kilka zadrapań na dłoniach. Otrzepała piasek z nóg i obejrzała za grupą. Oddalali się coraz bardziej i to ją niepokoiło. Siedząc na piasku była mało widoczna, a to nie stawiało jej w korzystnej sytuacji. Nabrała powietrza w płuca i z całej siły zaczęła krzyczeć.
-POMOCY! – po paru chwilach miała okropnie zdarte gardło, ale miała nadzieję, że chociaż ktoś ją usłyszał. Czekając na pomoc dopadły ją wątpliwości, czy krzyczenie w środku głuszy było dobrym rozwiązaniem. Nagle jej umysł zalała fala wspomnień z najróżniejszych horrorów. A co jeśli tu mieszkają podobni kanibale jak w „Drodze bez powrotu”? Przeraziła się nie na żarty. To co miało jej pomóc mogło wpakować ją w jeszcze gorsze kłopoty, bo jednak śmierć jest o wiele gorsza niż skręcona kostka. I po co krzyczałaś głupia idiotko? Skarciła się w myślach. Musiała się w końcu nauczyć by najpierw przemyśleć pewną rzecz, a później dopiero to zrobić. Czuła się teraz jeszcze gorzej niż na plaży, przeklinała swoją własną głupotę i otępienie, które pozwoliło by oddzieliła się chociaż trochę od grupy, co doprowadziło do tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: 'Zachód' od plaży (Las)   

Powrót do góry Go down
 
'Zachód' od plaży (Las)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Budka na plaży.
» Dzika plaża
» Dzika plaża.
» Plaża
» Plaża niestrzeożona

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amoris RPG :: Eventy :: Event 2 :: Wyspa-
Skocz do: