IndeksCalendarGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rynek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Leslie
Gay Party King
avatar

Sagittarius
Wiek : 25
Reputacja : 17

PisanieTemat: Re: Rynek    Wto Lis 27, 2012 7:01 pm

[z/t... Nikt nie odpisuje od dłuższego czasu]

_________________
<---- To moje dzieci, lol
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Rynek    Wto Sty 15, 2013 12:27 am

Dojście do rynku nie zajęło im długo, jakby się mogło zdawać i choć minęło ponad 20 minut wcale nie poczuli upływu czasu. Droga szybko minęła im w rozmowie. Znaczy Louis przez cały czas starał się podtrzymać jakąś żywą konwersację, albo chociaż zachować jej pozory i co chwilę zagadać do towarzyszy. Powstrzymał się jednak od spamowania swoją osobą i nie nadawał na okrągło, jak jakaś przekupka na targu.
Rynek był dużym placem, okrążonym ławkami i wielką fontanną na środku, na widok której wpadło Louisowi na myśl jedno słowo (bardzo ostatnio uwielbiane przez Tumblrowiczów), ale zachował je dla siebie i tylko cicho zagwizdał pod nosem.
Nieopodal znajdowała się lodziarnia, ale nie ona była ich celem. Po drugiej stronie od miejsca w którym się znajdowali można było zauważyć niewielki lokal - pizzerię, a przed nim ogrodzony drewnianym płotkiem tak zwany ''ogródek letni'', gdzie w ciepłe dni stały stoliki i można było zjeść coś na zewnątrz.
- No to jesteśmy – powiedział wesoło stając kilka metrów od pizzeri.

[mam nadzieję że za samowolkę nie uśmiercają xD" *musiało się coś walnąć randomowego*]
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Rynek    Wto Sty 15, 2013 8:50 am

Szła z ochotą. Odetchnęła głęboko. Wszędzie dobrze byle by dalej od tej głupiej szkoły. W sumie nie miała zbyt wiele do gadania o sobie. Wstydziła się opowiadać o swojej przyszłości. Wkurzało ją trochę to, że czuła się jak krasnal między chłopakami. Uśmiechnęła się lekko jak dotarli na miejsce. - Nie wiem jak wy, ale ja bym zjadła konia z kopytami. - mruknęła i zaśmiała się cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Rynek    Wto Sty 15, 2013 6:16 pm

Wyjął ręce z kieszeni i uśmiechnął się pod nosem. - Dawno już nie zawitałem na rynku - powiedział raczej bardziej do siebie, niż do towarzyszy.
Musiał przyznać, że nie spodziewał się, że z jego charakterem uda mu się w jakikolwiek sposób dogadać z kimkolwiek, kogo wcześniej nie znał. Znajomość z tą dwójką mógł nazwać takim własnym osobistym sukcesem. Chociaż właściwie, jakby liczyć to piwo, które wypił przed wypadkiem na korytarzu, to nic dziwnego, że się dogadał bez większych problemów. No tak... Nie ma to jak facet, z kolczykami, ubraniami "rasowego buntownika" i z przesadnie wstydliwym charakterem. Taka śmieszna mieszanina, ale Gab to Gab i zmieniać się nie zmieni.
Otworzył drzwi do pizzerii i wpuścił Merenas przed sobą, jak typowy gentelmen- jakieś pozory zachować trzeba.
Gdy dziewczyna przechodziła obok, skomentował krótko - No nie wątpię, że jesteś w stanie zjeść tego biednego konia w całości. Twój brzuch już się pochwalił, że głoduje - zaśmiał się.
Położył swoją torbę przy pierwszym wolnym stoliku, jaki był przy ścianie i na chwilę odszedł, by przynieść menu.
Gdy wrócił podał im po jednym i sam skupił się na wybieraniu pizzy. Wcześniej nie był co prawda głodny, ale widząc całą tą listę przeróżnych pizz - poczuł, że jego organizm zaczyna domagać się jedzenia.

[Wszystko ok... No prawie wsio. Dotarliśmy, pojemy, ale wy to jakiś teleporcik ... :D Nie napisaliście [z/t] przy tamtym temacie. Trochę zamieszania było już przez jedną osobę, która tego nie robiła,więc moglibyście edytować posty na korytarzu? Tak dla ładu ^^]

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Rynek    Sro Sty 16, 2013 11:37 pm

Louis był na rynku po raz pierwszy, albo drugi, w zasadzie wyleciało mu już z głowy. Z reguły pizzę zamawiał telefonicznie, jak zawsze, więc nic w tym dziwnego, że teraz rozglądał się zainteresowany otoczeniem, oczywiście pamiętając o obecności pozostałej dwójki i starając się nie wyjść na skończonego głupka.
Do pizzeri wszedł jako ostatni i szczerze zaśmiał się na komentarz Gabriela.
- Obawiam się że konia tutaj nie dostaniemy, nie mówiąc już o złamanym kopycie – zażartował. - Ewentualnie możemy zapytać o krowę~ - zachichotał pod nosem. - Zamów największą pizzę, może jak zjesz całą dostaniesz jakąś ekstra zniżkę.*
Zajął miejsce przy stoliku i czekając na menu rozejrzał się po lokalu, urządzony był w typowo włoskim stylu, jak można było się spodziewać po pizzeri i to tu to tam widać było jakiś akcent tego kraju. Klientów o tej porze też nie było zbyt sporo, a Louisowi to pasowała, nie lubił tłumów.
Kiedy otrzymał menu zaczął wodzić palcem po nazwach pizz i ich składach, i choć już wcześniej wiedział jaką zamówi, chciał z ciekawości się upewnić czy może by nie zmienić zdania. Co prawda miał kilka ulubionych pizz, jednak lubił od czasu do czasu wybrać coś nowego, choć te eksperymenty nie zawsze kończyły się dobrze. Tak jak ostatnia przygoda z owocami morza...
- Co wybieracie? - zagadnął z ciekawości pozostałych.


*Bo w Japonii kochają zniżki zjedz ileś czegoś tam (ilość wręcz kosmiczna) a nie będziesz musiał płacić. xD

[w zasadzie uznaliśmy ze skoro w jednym poście pisze o wyjściu wszystkich... No ale cóż, jak trza to trza]
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Rynek    Czw Sty 17, 2013 3:21 pm

Uśmiechnęła się lekko, gdy Gabriel przepuścił ją w drzwiach. Nigdy chłopcy nie traktowali jej jak dziewczynę, była po prostu dobrym kumplem. Zaśmiała się cicho słysząc komentarze chłopaków i pokazała im język. - Ja sama nie zjem jednej pizzy, a co dopiero krowy. - mruknęła cicho i ponownie się zaśmiała. Niezbyt lubiła swój śmiech. Brzmiał jak dzwoniące małe dzwonki. Uznawała to za jedną ze swoich wad. Zarumieniła się i usiadła przy stole czekając na menu. Gdy dostała je od razu otworzyła na stronie z napojami. Cholernie chciało jej się pić. Przewróciła parę stron i popatrzyła na pizzy. - Hmmm, a weźmie ktoś ze mną hawajską na spółę ? - spytała patrząc wyczekująco na towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Rynek    Czw Sty 17, 2013 5:21 pm

Odstawił menu na stolik, stwierdzając, że i tak nie wybierze z tak długiej listy, tego, na co ma ochotę. Gab zawsze był wiecznie niezdecydowany w kwestii jedzenia. Wybredny a jednocześnie sam nie wie, czego chce. Spojrzał na Louis'a - Chciałbym, żeby to tak działało tutaj. Czeka mnie pewnie tylko opróżnienie portfela i choroba z przejedzenia. Choć kto wie... Jakbym się pochorował, to może by i ... - za pauzował na chwilę - Nie... Raczej na pewno nie zyskam nic na tym. Za pięknie by było, jak na Polskę. - westchnął marszcząc nos przez chwilę.
Niezdecydowanie i głód dawały mu się we znaki, dlatego, gdy Merenas zaproponowała pizzę na spółkę poczuł się trochę jak uratowany od podejmowania decyzji i odrzucenia wielu innych pizz, na które miał ochotę. Prościej i korzystniej, bo sam i tak nie zjadłby całej pizzy, nawet małej.
- Ja się skuszę, przynajmniej nas taniej wyjdzie... Louis, też się dołączasz i bierzemy większą, czy wolisz coś innego? - Zwrócił się do chłopaka, jednocześnie wyciągając portfel z torby w celu przeliczenia jego zawartości.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Rynek    Czw Sty 17, 2013 10:50 pm

Popatrzył jeszcze chwilę na listę, potem podniósł wzrok ponad nią i uśmiechnął się szeroko w stronę Merenas.
- Nie wiem jak to robisz, ale brawo! Sam właśnie miałem zamiar zamówić hawajską – nie żeby chciał się aktualnie przypodobać czy coś, ale już wcześniej miał na myśli właśnie tę. Chociaż z drugiej strony mógłby dać głowę, że dziewczyna ma jakiś dar czytania w myślach czy coś, ostatecznie nie zdziwiłby się.
Na słowa Gabriela przytaknął:
- Tak, bierzemy tę większą i może dodatkowy sos? – zawahał się na chwilę jakby nad czymś zastanawiając. – Picie ja stawiam, wybierzcie sobie coś – powiedział odkładając menu na stolik. Nie zamierzał wyjść na jakiegoś rozrzutnego burżuja, ale akurat był przy kasie, albo można powiedzieć po ostatniej tak zwanej ''wypłacie'' od rodziców i mógł sobie pozwolić na co nieco.
- Chyba że pasuje wam duża butla Coli na troje~
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Rynek    Pią Sty 18, 2013 1:56 pm

Uśmiechnęła się lekko. Nie ma nic lepszego niż pizza hawajska. Pogładziła się burczącym brzuchu. W sumie nie zaszkodzi jak zrzucą się razem na ogromną pizze. Popatrzyła się krzywo na Louis'a i uniosła komicznie jedną brew. - Co niby robię ? - mruknęła. Gdy wspomniał o piciu od razu pomyślała o jakimś dobrym piwie. Dawno nie piła, przez to całe zamieszanie i przeprowadzkę. Popatrzyła po towarzyszach. - Nie wiem jak wy, ale ja mam ochotę na coś mocniejszego. - mruknęła nieśmiało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxett Felice

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Rynek    Pią Sty 18, 2013 3:04 pm

Ahhh! Jak m miło! Żadnych hałasów! Cisza i spokój! Ehh. żyć nie umierać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Rynek    Pią Sty 18, 2013 10:24 pm

Uśmiechnął się szeroko. Czym więcej osób się składa na pizzę tym miej zapłaci. Nie żeby Gabriel był jakimś skąpcem - skąd! On po prostu lubił oszczędzać pieniądze, mimo, że wcale mu ich nie brakowało. - Dodatkowy sos? Czemu nie - przytaknął. Jeśli o napoje chodziło, to nie chciał się początkowo zgodzić na to, żeby ktokolwiek mu za to płacił. Ale zanim zrezygnował z propozycji zastanowił się chwilę, czy rezygnowaniem w ten sposób, nie sprawiłby nowo poznanemu znajomemu przykrości. Nie wiedział, jakby on na to zareagował, więc tylko przytaknął uśmiechając się lekko.
Słysząc, jakiego wyboru dokonała Merenas sam zaczął się zastanawiać, czy nie wziąć czegoś innego niż cola czy sok. W końcu po chwili namysłu odparł - Sam chętnie napiję się czegoś mocniejszego... Jeśli to nie problem - spojrzał pytająco na Louis'a.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Rynek    Pią Sty 18, 2013 10:58 pm

Zaśmiał się szczerze na pytanie Merenas.
- Czytasz w myślach~ Zastanawiałaś się żeby zostać medium albo wróżką? Mogłabyś zarabiać krocie na nabieraniu starych bab – wypowiedział te sugestię znów posyłając kolejny uśmieszek w stronę dziewczyny.
Potrząsnął głową kiedy rozmowa zeszła na napoje. Nie miał nic przeciwko temu by wzięli sobie coś mocniejszego. Sam jednak musiał zrezygnować, bo jeśli chodziło o napoje alkoholowe odzywała się w nim angielsko-japońska część korzeni i nie tyle niechęć do jakichkolwiek napitków, a wręcz zbyt słaba głowa. Louis wręcz potrafił upić się jednym kieliszkiem wina, nie mówiąc już o całym piwie.
- Nie jasne to nie problem. Bierzcie co chcecie, o ile to nie Dom Perignion. Chyba że wygram w totka... Co jest totalnie awykonalne - zachichotał. - Ja zostanę przy tej nieszczęsnej coli, nie jestem zbyt doby w ''tych'' sprawach... - dodał po chwili stukając się wymownie palcem wskazującym w czoło.
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Rynek    Sob Sty 19, 2013 3:10 pm

Przysunęła się do Louis'a nachyliła się do jego ucha. - Odkryłeś moją tajemnice skarbie. Jestem wampirem. - wyszeptała zmysłowym głosem. Odsunęła się szybko i zaśmiała. Spojrzała na Gabriela. - To jakie piwo bierzemy ? - uśmiechnęła się w do niego lekko. Miała nadzieję, że chociaż on nie będzie miał słabej głowy. W sumie ona też nie była najtwardszym zawodnikiem, ale wypić trochę więcej czegoś mocniejszego lubiła. - Wiesz, tylko ty musisz iść i zamówić Gabryś, mi nie sprzedadzą. Wyglądam jak krasnal z przedszkola. - powiedziała i pokazała chłopakowi język.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Rynek    Sob Sty 19, 2013 4:54 pm

Oderwał na chwilę głowę od towarzyszy i spojrzał na widoki za oknem. Stała tam jakaś kobieta, która wydawała się być dziwnie zadowolona z życia. Uniósł jeden kącik ust do góry, jednak ciężko było nazwać to uśmiechem. Skierował wzrok z powrotem na towarzyszy i akurat trafił na scenę szeptania do ucha. Gdy Merenas odsunęła się od Louis'a Gabriel nie wytrzymał, mimo, że starał się zachować powagę - i wybuchnął cichym śmiechem, nienaturalnie próbując go hamować. Dziewczyna zaczyna się czuć bardziej swobodnie... Heh, białowłosa mendo, tez byś się już oswoił... - powiedział do siebie w myślach. - Mi każde piwo pasuje, więc decyzję co pijemy pozostawiam tobie...
Dobrze, że akurat miał przy sobie dowód, zazwyczaj dokument zostawiał w szufladzie w pokoju, bo jakby nie patrzeć nie często zdarzało mu się wychodzić na piwo z kimkolwiek. Więc naturalnie, nie zależało mu na trzymaniu tego kawałka plastiku przy sobie.
- Nie ma sprawy, pójdę i wszystko zamówię. Pizza duża, dodatkowy sos, cola i dwa piwa. Teraz tylko powiedz mi jakie - Uśmiechnął się...
Dzisiejszy dzień nie zapowiadał się na taki, jakim wygląda. Białowłosy na prawdę nie sądził, że przyjdzie mu się dzisiaj uśmiechnąć, a tu proszę... Siedzi z zacieszem na twarzy praktycznie cały czas. Może ten but, to wcale taki perfidny nie był...
-Jesteś pewny, że wolisz colę? - zapytał Louis'a, chcąc się upewnić, czy ten nie zmieni zdania, gdy już będzie za późno.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Rynek    Sob Sty 19, 2013 7:44 pm

W pierwszym momencie walnął karpia, potem parsknął i pewnie wywróciłby się z krzesłem gdyby w porę się nie opamiętał. Spojrzał w stronę dziewczyny przekrzywiając lekko głowę i chwilę się zastanowił, a potem dodał z udawaną powagą:
- Zawsze sądziłem, że wampiry sparklują – wypowiedział to tonem jaki można było posądzić o lekkie rozczarowanie. Oczywiście wszystko mówił w żartach, bo sam nigdy nie miał zamiaru tykać czegoś tak szmirowatego jak zmierzch. Według Louis'a te książki pogwałcały w każdym calu obraz wampira, nie mówiąc już o tym, że sama autorka pisała jak jakaś napalona małolata. Brr...
Przy kwestii pełnoletności wolał się nie wypowiadać bo sam miał dopiero 16, więc do pełnoletności zabrakło mu jakiś dwóch lat.
- Tak, jestem pewien – pokiwał głową twierdząco. - Z lodem jak można~
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Rynek    Sob Sty 19, 2013 8:50 pm

Zaśmiała się. Zadziwiająco dobrze czuła się w ich towarzystwie. Tak swojsko. Odchyliła się na krześle i popatrzyła na nich. Kompletnie się różnią od siebie, a jednak można z nimi gadać normalnie. Westchnęła. Lubiła piwa te ze swoich rodzinnych stron, ale wątpiła żeby tutaj były. - Ehh. Z tym będzie ciężko. Jestem tutaj już tydzień i nie znam żadnych piw. - mruknęła cicho. Nie była wielką znawczynią, ale jednak w swoim krótkim życiu wypiła dosyć dużo piwa. Popatrzyła na Louis'a i pokazała mu język. Zapowiada się całkiem miły dzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Rynek    Sob Sty 19, 2013 9:55 pm

Przytaknął słysząc odpowiedź Louisa, a zaraz po tym Merenas. - W takim razie wezmę coś, co wyda mi się wystarczająco dobre... I nie ma sprawy, lód też załatwię - Złapał portfel i podniósł się z siedzenia. - Potem się rozliczymy, nie ma co się teraz pieniędzmi bawić - Uśmiechnął się i odszedł od stolika na jakiś czas.
Trochę mu to zajęło, bo kelnerka, na którą trafił była całkiem nowiutka w tej robocie i nie bardzo wiedziała za co się najpierw wziąć. Poleciała do kuchni, powiedzieć o pizzy, a dopiero później zajęła się nalewaniem piwa i coli. Może i trochę musiał poczekać, ale przyglądanie się zmaganiom zmieszanej nieco dziewczyny nieco go bawiło. Nawet tego nie ukrywał. Gdy przygotowała już wszystko - zapłacił jej i z zamówieniem ruszył do stolika. Wiadomo, że mógł pójść wcześniej i czekać na wszystko przy stoliku, ale pomyślał, że chociaż trochę pomoże zmieszanej brunetce.
Podstawił im pod nos napoje po czym usadowił się na swoim wcześniejszym miejscu i od razu upił łyka złotego płynu. Nie było to nie wiadomo co, ale na pewno smakowało lepiej niż te, które wypił wcześniej.
- Pizza powinna być za dziesięć do piętnastu minut... A przynajmniej tak mi powiedziano - Uśmiechnął się szeroko i bawiąc się swoim łańcuszkiem - jak to miał w nawyku- przyglądał się ukradkiem ich osobom.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Rynek    Nie Sty 20, 2013 11:28 am

- Jasne, tak będzie najlepiej – rzucił kiedy Gabriel szedł złożyć zamówienie. Odprowadził go jeszcze wzrokiem, a potem zwrócił swoja uwagę w stronę dziewczyny. Nie wiedział jak miałby zacząć rozmowę, żeby nie wyszło niezręcznie. Poprawił sobie okulary na nosie i uśmiechnął się lekko.
- Więc gdzie mieszkałaś wcześniej? - nie chciał żeby pytanie zostało źle odebrane, ale niezmiernie go to ciekawiło. W końcu on sam przeprowadził się tutaj z zagranicy. - Mimo trzech lat spędzonych tutaj nadal trudno mi się przyzwyczaić do zachodniej mentalności – dodał po chwili, naciskając na ostatnie słowo i robiąc przysłowiowy cudzysłów palcami.
Nie żeby był wychowany w czysto japońskich przekonaniach, ale mieszkał tam prawie całe życie i trudno było nimi nie nasiąknąć.
- Sankju~ - rzucił kiedy wylądowała przed nim jego cola, a na słowa towarzysza pokiwał głową. - Czyli minimalny standard.
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Rynek    Nie Sty 20, 2013 1:24 pm

Uśmiechnęła się. W sumie to lepiej by było spytać gdzie nie mieszkała. - Tu i tam. Ogólnie to całą Europę zwiedziłam. - mruknęła. Nie lubiła o tym opowiadać. Jej prywatna sprawa dlaczego tuła się po tylu krajach. Puściła oko do chłopaka. Miała tak samo. Trudno jest się przyzwyczaić do miejsca, ona o tyle miała jeszcze gorzej, że nigdzie nie przebywała dłużej niż parę tygodni ewentualnie miesięcy. Upiła łyk piwa przyniesionego przez chłopaka. - Ujdzie w tłoku. - uśmiechnęła się w stronę Gabriela. Znów zaburczało jej w brzuchu. Oblała się rumieńcem i spuściła głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxett Felice

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Rynek    Nie Sty 20, 2013 2:55 pm

-Chwila... Muszę kupić...
Wpatrzyła się głęboko w listę z zakupami i nawet nie wiedziała gdzie idzie.
-Ok. Chleb, mleko, colę laysy i trochę piwa.
Yyyy... Chwila... Gdzie ja jestem? GDZIE JA JESTEM!!!
Muszę się kogoś zapytać, jak dojść nad jezioro. Niedaleko jest mój dom
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Rynek    Nie Sty 20, 2013 3:57 pm

Po chwili ta sama kelnerka, którą Gabriel spotkał przy barze, przyniosła im ich zamówienie.
Białowłosy nie czekając na reakcję towarzyszy złapał jeden kawałek i ze smakiem zaczął się zajadać pizzą. - Muszę przyznać, że dobra. Tej jeszcze nie próbowałem, ale nie żałuję, że się zdecydowałem na składkę -Uśmiechnął się szeroko - smacznego - upił kilka łyków piwa, po czym ponownie skupił się na jedzeniu.
Był bardziej głodny niż mu się początkowo wydawało...~

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Roxett Felice

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Rynek    Nie Sty 20, 2013 4:35 pm

Och. To ten białowłosy chłopak z kolegami.
Może on mi powie jak dojść do jeziorka.
-Przepraszam, ale się zgubiłam. Możesz mi powiedzieć gdzie jest jezioro?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Rynek    Nie Sty 20, 2013 5:07 pm

- To musiałaś sporo widzieć – stwierdził na słowa Merenas. - Ja nie widziałem Europy nawet w połowie, w zasadzie to i ćwierci jej. Chociaż chciałbym zobaczyć kilka miejsc~ - odparł. Jakby się zastanowić Louis był w Europie aż w dwóch miejscach jeśli liczyć miejsce jego zamieszkania, był jeszcze w Londynie, ale to było tak dawno, że nawet tego nie pamiętał. Upił łyka swojej coli, a chwilę potem kelnerka przyniosła zamówienie i sam chwycił kawałek pizzy od razu go próbując.
- Ej, wiesz że faktycznie dobra – przyznał Gabrielowi rację i znów ugryzł kawałek pizzy. Mimo że zamawiał je tak często, dawno nie jadł tak dobrej. Chociaż jak to się mawia – jedzenia smakuje dużo lepiej w dobrym towarzystwie.
Powrót do góry Go down
Merenas

avatar

Pisces
Wiek : 20
Reputacja : 2

PisanieTemat: Re: Rynek    Nie Sty 20, 2013 5:22 pm

- Oj tam sporo, nie byłam tylko w Rumuni. - mruknęła i posłała chłopakowi słaby uśmiech. Upiła łyk piwa i zaczęła bawić się swoim warkoczem. Uśmiechnęła się na widok pizzy, wzięła najmniejszy kawałek i spróbowała. Była smaczna, chociaż nie najlepsza jaką jadła. - Całkiem całkiem. - zjadła kawałeczek i oblizała palce. Popatrzyła się po chłopakach i pokazała im język. Miała jakiś dziwny przypływ energii i najchętniej zrobiła by coś szalonego. Napiła się ponownie piwa i westchnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Rynek    Nie Sty 20, 2013 8:45 pm

Oderwał się od pizzy słysząc pytanie zadane przez jakąś dziewczynę. Podniósł wzrok i spojrzał na nią pytająco. Gdzieś już tą twarz widział, ale nie mógł sobie przypomnieć gdzie.
- Jezioro? - powtórzył za nią jednocześnie starając się przypomnieć sobie, gdzie widział tu w okolicy jakieś jezioro. Niestety biorąc pod uwagę fakt, że nie zamieszkuje tu długo i nie jest miłośnikiem spacerów - nie jak nie mógł sobie przypomnieć żadnego jeziora. - Niestety nie wiem jak dość nad jakiekolwiek jezioro w okolicy - pokręcił głową z dość poważną miną. - Może wy coś wiecie? - skierował pytanie do towarzyszy, zawsze warto spróbować, akurat uda się, że ktoś wskaże jej drogę... A jak nie, to będzie zmuszona błądzić dalej.
Sięgnął ręką po swoje piwo i upił kilka kolejnych łyków.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rynek    

Powrót do góry Go down
 
Rynek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Główny Rynek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amoris RPG :: Miasto :: Centrum miasta-
Skocz do: