IndeksCalendarGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarnia "Pod dziką różą"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Lip 26, 2013 4:46 pm

-Pa. - Tyle tylko udało jej się odpowiedzieć. To stało się tak szybko. Biedny piesek. Uh. Nawet nie wiedziała, że towarzyszka ma psa. Nastąpiła chwila ciszy, po czym Devona trochę się opamiętała. - Tak tak. Proszę. - Przesunęła swój talerzyk, aby nieznajomi mieli trochę miejsca. Torbę przestawiła na wolne krzesełko, żeby nikt się o nią nie potknął. - Nikt nie spodziewał się takiego tłumu, ale widać, że właściciele tego miejsca potrafią zadbać o klientów. - Zaśmiała się dość radośnie. Już dawno nie miała okazji tak po prostu z kimś pogadać. Za tym jednak się tęskni, tym bardziej jeśli jest się cholerną gadułą. Ale przynajmniej nie bała się wyrazić swego zdania.
-Ale gdzie moje maniery. Jestem Devona. - Wyciągnęła ku nim lekko obandażowaną dłoń. - Miło mi was poznać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
William

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Sob Lip 27, 2013 9:10 am

Miał nadzieję, że usiądą sobie gdzieś w ciszy, pogawędzą, lepiej się zapoznają… Nie spodziewał się, że tyle w owej kawiarni będzie ludzi. Jeszcze tak bardzo znajomych z twarzy. Naprawdę…, Kto by pomyślał? Więc i pozna jeszcze więcej osób.
Kroczył niemalże jak cień za Gabrielem, może się speszył trochę ilością osób, co było bardzo możliwe. Niespodzianka niespodziankami, ale wpierw… nie był mu taki tłum w smak. Przyzwyczai się. Wystarczy dać mu kilka minut, na ogarnięcie się.
Miał zaprotestować, gdy chłopak zamówił i coś dla niego no, ale cóż.. Nawet nie zdążył tego zrobić, więc sobie odpuścił. Czekał jak wierny piesek, by po chwili ponownie udać się za towarzyszem, który zmierzał do stolika, gdzie siedziały jakieś dziewczyny.
Nadal nieco speszony całą sytuacją przywitał je kiwnięciem głowy, by po chwili obserwować w ciszy, jak jedna z nich się ulatnia. Dosiadł się do stolika, czekając na to by towarzysz wykonał ten sam ruch, po czym uśmiechnął się do dziewczyny:
-Ja jestem William. – Podał jej rękę, nawet nie zwracając większej uwagi na to, iż miała ją obandażowaną.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://alterheta.forumpl.net/
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Sob Lip 27, 2013 10:10 am

Uścisnął dłoń dziewczyny delikatnie, nie bardzo wiedząc, co znaczą te bandaże. Wolał jednak z grzeczności o to nie pytać, spojrzał tylko na jej dłoń niepewnie. - Gabriel - Uśmiechnął się i zaraz po tym usiadł przy nich.
-Nie spodziewałem się dzisiaj takiego tłumu w tym miejscu. - Powiedział, rozglądając się dookoła. -Zastanawia mnie tylko, czy ta promocja jest dla tego, żeby przyciągnąć klientów, czy dlatego, że chcą się pozbyć wadliwego jedzenia - Spojrzał na swój talerz z jedzeniem i skubnął kawałek. Wątpił, aby jedzenie mogło tak na prawdę komukolwiek zaszkodzić, ale znając życie, sama promocja byłaby trochę bez sensu, bo kawiarnia automatycznie traciła na tym połowę zysków. Z resztą nie jego w tym głowa. Zajął się jedzeniem, a prócz tego na razie więcej mu nie było trzeba. Po zjedzeniu jednego kawałka, zwrócił się do Williama, dopiero teraz zdając sobie sprawę z tego, że od kiedy wyszli z lasu nie wymienili zbyt wiele zdań. - Nie za dużo tu ludzi? Jak chcesz to po zjedzeniu możemy stąd wybyć, bo szczerze się przyznam, że tłum nie bardzo do mnie przemawia. - Uśmiechnął się do Williama, po czym skierował wzrok na Devonę. Skoro już się do niej przysiadli, to też nie pasowało mu opuszczać jej tak, jakby jej obecność niewiele zmieniała. Nie, to całkowicie nie w stylu srebrnowłosego - Jeśli chcesz, to mogłabyś się wybrać nami.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Wto Lip 30, 2013 5:04 am

-William i Gabriel...wybaczcie że sobie powtarzam na głos, ale zwykle mam problem z zapamiętywaniem imion. Myślę jednak, że tym razem pójdzie mi lepiej. - Powiedziała dość swobodnie po czym wysłuchała uwag na temat promocji i innych takich. Siedziała w ciszy i dokończyła herbatę kiedy oni rozmawiali. I wtedy padła propozycja. Niebieskie tęczówki Devony wydawały się zalśnić nową energią. Miała jakieś towarzystwo.
-Oczywiście jeśli William nie ma nic przeciwko to mogę się z wami zabrać. - Nie zapomniała jednak o manierach, o swojej zwyczajowej grzeczności. Ów grzeczność sprawiała też że musiała poinformować o pewnym fakcie. - I o ile nie będę was spowalniać. Z tą torbą nie jestem zbyt szybka. - Wskazała na napakowaną torbę leżącą na pustym krześle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
William

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Sro Lip 31, 2013 12:04 pm

Sam jakby nigdy nic, zaczął jeść, z wolna, swój kawałek ciasta. Słuchał tylko w ciszy wywodu Gabriela, którym jakoś nie szczególnie się przejął, bo… Bo ciastko to ciastko. A skoro za darmo to jeszcze lepiej, tak? Kto by nie skorzystał takiej okazji, w owej kawiarni? Chyba nikt.
A skoro mowa już o jakiś promocjach, to chyba nie sprzedawaliby starego jedzenia? Nie opłaciłoby im się to. No, ale, jak kto uważa… To tylko jego skromne zdanie, na ten temat.
-Do mnie też jakoś nie przemawia.- Zerknął na Gabriela z lekkim uśmiechem, po czym przeniósł wzrok na dziewczynę.- Nie mam nic do tego. Przez co miałbym być, niby, przeciwny temu? – Ją też potraktował, tym samym wyrazem twarzy, co chłopak, jeszcze chwilę temu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://alterheta.forumpl.net/
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Czw Sie 01, 2013 11:44 am

Spojrzał na bagaż należący do Dev. Dziwne, że wcześniej przeoczył jego obecność. Przez jakiś czas nie odpowiadał, po czym spojrzał na dziewczynę, uśmiechając się przyjaźnie. - Jeśli nie masz daleko do miejsca, gdzie chcesz to zanieść, to chyba możemy cię podprowadzić. Nie sądzę, aby chodzenie cały czas z tą torbą było wygodne. - Wpakował kolejny kawałek ciasta do buzi. - Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko - Spojrzał teraz na Williama. W końcu nie powinien podejmować decyzji za niego. Przez chwile poczuł się głupio i obdarzył go przepraszającym wzrokiem. trochę zbyt swobodnie się poczuł w ich towarzystwie. Dawno nie miał takiego dnia, gdzie mu komunikacja z ludźmi tak łatwo przychodziła. Czekając na odpowiedź sięgnął po kubek z herbatą i upił kilka łyków.

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Sie 02, 2013 7:15 am

-Właściwie to muszę zanieść to do internatu. Mam już przydzielony pokój, więc właściwie tylko to odniosę. - Uśmiechnęła się lekko, patrząc na torbę. - Już dość, że jest ciężka i prawie na mnie spadła w pociągu bo się odczepiła. Nie mówiąc o tym, że ciągle przez nią tracę równowagę. Raz nawet wylądowałam w rowie. Ha. Chcielibyście to zobaczyć. Dobre 5 minut analizowałam co się stało, ale na szczęście było sucho. - Machnęła ręką i odstawiła swój pusty talerzyk i filiżankę na skraj stolika, aby ewentualnie łatwiej było pozbierać. Przeciągnęła się nieco i spojrzała po nich. Zapadła chwila ciszy, ale widać że dziewczynę coś nurtowało. Po pierwsze nie chciała ignorować Williama, no bo w końcu tak nie ładnie, ale on siedział cicho i mało co się odzywał. Więc tylko się tak im przypatrywała. Całkiem mili ludzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
William

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Sie 02, 2013 10:44 am

Gdy już wydzióbał cały, swój, kawałek ciasta, a zrobił to dość szybko, bo mało, co mówił, odłożył na bok talerz i zabrał się za picie herbaty. Pokiwał rozbawiony głową, zerkając na Gabriela:
-Nie mam. – W końcu…, co mu tam. Nie miał nic przeciwko, by odprowadził ją do owego internatu wraz z chłopakiem.
-Muszę przyznać, że miałaś ciekawe przygody z tą torbą. Hymn… - Zerknął na sam bagaż, jakby nigdy nic.- Może pomóc Ci ją nieść, potem? -Uśmiechnął się do niej słodko, rozbawiony. Pierwsze, co mu przyszło na myśl to ‘’torba terrorystka’’. Nie wiedział skąd mu się to wzięło no, ale… Taka po prostu pierwsza myśl.
Dalej jakby nigdy nic w ciszy pił napój, a żeby i kolejne naczynie odstawić, już, na bok stolika, tak jak zrobiła to wcześnie Devona.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://alterheta.forumpl.net/
Gabriel
Wzorowy uczeń
avatar

Libra
Wiek : 22
Reputacja : 14

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Sob Sie 03, 2013 1:39 pm

Zaśmiał się, słuchając opowieści dziewczyny - No ciekawie byś wyglądała pooblepiana błotem, na pewno.- Dokończył jeść swoje zamówienie i podobnie jak towarzysze, odstawił talerzyk na koniec stolika. Uniósł się nieco na krześle, poprawił wiszącą przez niego torbę i spojrzał na nich. - To jak? Zawijamy się stąd? Internat nie jest tak daleko, na całe szczęście - Skoro już wcześniej wszyscy zgodzili się na opuszczenie tego miejsca - Gabriel nie czekał zbyt długo na odpowiedź, tylko wstał z miejsca i skierował swoje kroki do wyjścia, oczywiście nie zostawiając ich w tyle za sobą. Złapał za klamkę od drzwi i pociągnął, chcąc przepuścić ich przodem.
[z/t]

_________________

Godność: Gabriel Zack Bein
Wiek: 19 lat
Zainteresowania: Gra na perkusji
Co lubi: Szczerość, wygłupy ze znajomymi, ciszę gdy ma ochotę spać, lody truskawkowe
Czego nie lubi: Wtykania nosa w nie swoje sprawy, nadgorliwości, kontroli, osób sztucznych
Fabularnie: EVENT

Karta postaci


 

Ludzie mówią marzeniami żyć nie warto
Powtarzają: trzeba iść przez życie twardo.
A ja wiem, że nie warto iść za tłumem,
Żyję sercem i nie biegnę za rozumiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wenalexis.crazylife.pl/
Andrev

avatar

Capricorn
Wiek : 20
Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Nie Wrz 15, 2013 7:56 pm

Andrev wstąpił do kawiarni, aby się czegoś napić. Najlepiej mocnej czarnej kawy. Był dzisiaj taki jakiś zamulony. Strasznie mu się chciało spać, a rano bolała go głowa. Wszedł do pomieszczenia i usiadł przy jednym z stolików w ciemnym koncie oświetlonym tylko przez małe okienko kawiarni. Wręcz lubował w takich półmrokach. Dodawało to takiego jak by to powiedzieć...dreszczyku. Po krótkiej chwili podeszła do niego szczupła i wysoka kelnerka z tym przyklejonym uśmiechem, którym witała tak wszystkich swoich klientów. An nawet nie zaszczycił ją swoim spojrzeniem i wymruczał pod nosem swoje zamuwienie. Tak, był dzisiaj nie w sosie, ale pogadać z kimś z szkoły mógł by pogadać. Po około pięciu minutach dostał swoje zamuwienie. Zaczął powoli sączyć swoją kawę, czując narastający ból głowy. Strasznie tego nie cierpiał. W ogóle nie cierpiał chorować. Westchnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria

avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Nie Wrz 15, 2013 9:50 pm

Dziewczyna weszła do kawiarni i rozejrzała się dookoła. Było tu niewiele wolnych miejsc, ale skoro już tu przydreptała, to nie chciała wychodzić chociaż bez jednego kubka gorącej czekolady. Zauważyła wolne miejsce w kącie kawiarni, nawet długo się nie zastanawiając- podeszła do stolika, przy którym siedział chłopak z niewyraźnym wyrazem twarzy i uśmiechnęła się do niego niepewnie na przywitanie. W końcu nie wiedziała, czy w ogóle jest zainteresowanym jakimkolwiek towarzystwem przy stoliku, który zajął. - Witam, można się dosiąść? - ruchem głowy wskazała na wolne miejsce. Prawda, że mogła podejść do kogoś innego, jednak to jak na ten moment był jedyny stolik, przy którym siedziała tylko jedna osoba. Reszta klientów tej kawiarni siedziała raczej w parach i zajmowała się rozmową na jakieś żywe tematy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andrev

avatar

Capricorn
Wiek : 20
Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pon Wrz 16, 2013 3:34 pm

Chłopak uniósł swoje krwisto czerwony wzrok na dziewczynę, która spytała się go, czy może się dosiąść. Wziął kawę do swoich łapek i zaczął ją sączyć. Widząc, że dziewczyna nadal stoiniepewna, czy usiąść ten westchnął tylko i ruchem ręki pokazał jej, że może usiąść. Oparł swoją głowę na ręce i wpatrywał się w nieznajomą z do bre kilka minut. Kiedy zdał sobie sprawę, że nie ujdzie to uwadze białowłosej zaczerwienił się trochę, ale zaraz jego twarz przyjeła obojętny wyraz twarzy. Chyba trzeba było by zagadać, co nie? Skrzywił się troszeczkę i upił łyk kawy.
- Ty jesteś z Słodkiego Amorisu? Eeee z samorządu uczniowskiego o ile się nie mylę?
Tak ona też nawet chyba była na wycieczce. Jeśli pamięć go nie zwodzi, to chyba tak. Była na statku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria

avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Wto Wrz 17, 2013 5:45 pm

Dziewczyna usiadła na krześle obok i złożyła zamówienie u kelnerki, która podeszła do stolika, jak tylko zauważyła, że w kawiarence zjawiła się kolejna klientka. Victoria starała się zignorować fakt, że chłopak przez dłuższy czas studiował jej osobę. Nie kojarzyła kim dokładnie on jest, ale była pewna, że spotkała się z jego postacią chociaż raz na szkolnym korytarzu.
- Tak jestem z samorządu - uśmiechnęła się do niego i wyciągnęła rękę na przywitanie - Victoria- zaraz po tym przyszła kelnerka i przyniosła jej zamówienie.
Dziewczyna podziękowała jej skinieniem głowy i zabrała się za picie swojej gorącej czekolady.
-Nie chodzisz do szkoły zbyt długo, prawda? Od niedawna dopiero zauważałam Cię na korytarzach. Nie mylę się, no nie?- uśmiechnęła się delikatnie. Nie wiedziała czy chłopak był typem człowieka, który lubił luźną rozmowę, ale w końcu jakoś znajomość zacząć trzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Devona

avatar

Scorpio
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Czw Wrz 19, 2013 4:30 pm

- Nieee..myślę że sobie poradzę. - Zaśmiała się po czym dziarskim gestem założyła torbę na ramię. Tak. Czas było się do tego internatu przenieść. Eh. ale może to i dobrze. Będzie miała wszystko pod ręką. - Taaa..witaj świecie dorosłych. - Taka prawda. Teraz musiała radzić sobie sama bo nie łatwo będzie jej zachować zimną krew bez pomocy rodziców. Wiadomo. Kaskę co jakiś czas dostanie, ale pewnym jest że dużo jej nie bedzie i trzeba będzie jakoś przeżyć. Spokojnie ruszyła za Gabrielem..jeszcze go zgubi!
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andrev

avatar

Capricorn
Wiek : 20
Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Pią Paź 04, 2013 8:48 pm

An spojrzał na nią trochę pogardliwym wzrokiem, ale chwilę potem uśmiechnął się w krzywym uśmiechu i również podał dziewczynie rękę. W końcu przywitać by się wypadało, prawda?
- Andrev - Westchnął i poprawił sobie kosmyk włosów, który spadł mu na twarz zasłaniając widoczność. Ziewnął i upił łyk kawy. Tak tego mu było teraz akurat w tej chwili trzeba. Dobrej, mocnej kawy, która by go obudziła. Jednak nawet po opróżnieniu połowy filiżanki nie poczuł się, aby w końcu zaczął trzeźwiej myśleć. Niby coś tam do niego docierało, ale ostatniej nocy nie spał za dużo, więc niech mu się nikt nie dziwi, kto go widzi w takim stanie. Co jak co, ale on, to akurat dobre dziewięć, dziesięć godzin musi odespać, aby poczuć się w pełni obecny. Ziewnął, a swój wzrok utkwił w jednym punkcie, czekając na odpowiedź jak że tryskającej życiem dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victoria

avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Nie Paź 06, 2013 4:59 pm

Victoria, nie mogąc usiedzieć spokojnie w sytuacji, gdzie rozmówca nie bardzo palił się do rozwijania jakichkolwiek tematów, poczuła się nieco skrępowana. Założyła nogę na nogę i zajęła się opróżnianiem swojego kubka z czekoladą. Brak odpowiedzi ze strony chłopaka mógł oznaczać, że po prostu nie chciał poruszać tego tematu, albo jakichkolwiek tematów. Nie zniechęciło to jednak dziewczyny kompletnie. W końcu czasem, żeby kogoś poznać, choć na tyle, by móc się swobodnie z nim powitać na korytarzu, nie zastanawiając się czy powinnaś się odezwać czy nie - trzeba się trochę postarać. Odkleiła buźkę od czekolady i odstawiła kubek na stół. - Zawsze taki rozmowny jesteś? - Zapytała z miłym tonem w głosie. W końcu nie chciała nowo poznanej osoby zrazić do siebie czy urazić. To by było bardzo nie w jej stylu. A skoro nie miała żadnego zaczepienia w rozmowie, zapytała o pierwsze co jej przyszło do głowy. Uśmiechnęła się delikatnie czekając na reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 22
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   Nie Lip 06, 2014 10:34 am

Temat jest pusty i gotowy do pisania

Wszyscy zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Pod dziką różą"   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia "Pod dziką różą"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Kawiarnia 'Petit Appetite'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amoris RPG :: Miasto :: Centrum miasta-
Skocz do: