IndeksCalendarGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala balowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sob Lis 17, 2012 8:38 pm

Upiła kolejny łyk alkoholu i czuła, jak gorąco z polików powoli opada. Chłodny trunek zrobi swoje i już nie wyglądała, jakby nałożyła na twarz za dużo różu. W końcu znudziło ją obserwowanie Castiela i znów przeniosła wzrok na Dymitra, w tym samym momencie, w którym zadał jej pytanie. Zrobiła smutną minę.
- Tak, jutro wracamy. - Odpowiedziała zawiedzionym głosem. - Ale gdybym mogła, to zostałabym tu dłużej. Szczerze mówiąc to dopiero co zapisałam się do szkoły we Francji i od razu przy okazji załapałam się na wycieczkę. Prawie nikogo nie znam...kilka osób z imion.
Spojrzała mu w twarz, jakby się nad czymś zastanawiając, w końcu odezwała się.
- Ogólnie to Ciebie znam lepiej, niż pozostałych. - Stwierdziła. - Bo z nikim nie miałam jeszcze okazji porozmawiać tak swobodnie jak z Tobą w kawiarni.
Wzruszyła ramionami i dopiła swojego szampana.
- Fajnie będzie, jeśli kiedyś mnie odwiedzisz. - Odpowiedziała z uśmiechem. - Zostawię Ci numer telefonu przed wyjazdem.

_________________
Pies Marii:Klick!



Atak Kucyków!
Applejack FluttershyPinkie PieRainbow DashRarity

Kostium na rejs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dymitr
Nauczyciel Rosyjskiego
avatar

Scorpio
Wiek : 26
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sob Lis 17, 2012 8:50 pm

- Mam... powiedzmy dobre wspomnienia z Paryża, więc niewykluczone, że jeszcze w tym roku odwiedzę Francję.
Odpowiedział, odwzajemniając jej uśmiech i próbując jeszcze szampana. Ah, rosyjski szampan! Nieważne, jak dobre bywały francuskie wina musujące, on bił na głowę wszystko i to za jak niską cenę... a może to była po prostu prawdziwa nostalgia osoby, która już w bardzo młodym wieku spędziła za dużo czasu na obczyźnie?
- I w końcu nie odwiedziliście Pałacu Zimowego.
Powiedział z lekkim żalem w głosie.
- Ale może, może jeszcze kiedyś to nadrobisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sob Lis 17, 2012 8:55 pm

Kujonek w swetrze w romby? Kącik jej ust uniósł się delikatnie. Czyżby kogoś jej to przypominało? Rozejrzała się za Nathanielem, ale nie mogła dostrzec go pośród bawiącej się młodzieży.
W czasie słuchania jego historii jej twarz tężała i zamazywał się na niej jakikolwiek cień uśmiechu. Złapała za jedną z przystawek i zjadła, przysłuchując mu się z uwagą. Kiedy skończył milczała chwilę, gryząc wykałaczkę.
- Brzmi jak kawał skurwysyna – skwitowała.
Być może było to szczytem hipokryzji, kiedy ona krytykowała kogoś za kradzież, ale to było coś innego niż zwykła kradzież. Z opowieści wynikało, że złodziej i jego ofiara byli przyjaciółmi, a Dymitr sporo kelnerowi zawdzięczał. Z zimnym wyrachowaniem zostawił z niczym człowieka, który pomógł mu w trudnej sytuacji i wyciągnął go z niezłego gówna.
- Takie jest życie, mon ami. Ty rozwozisz drinki na wrotkach, a on popija je z jakąś ślicznotką. Oczywiście, nie oznacza to, że nie możesz utopić przyjemniaczka w jeziorze. – Błysnęła zębami w ponurym uśmiechu, po czym pochyliła się nad stołem. Sięgnęła po kolejny kieliszek szampana, by położyć go przy swoim towarzyszu. – Trzymaj, przyda ci się.
Powrót do góry Go down
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sob Lis 17, 2012 9:42 pm

Ucieszyła się, słysząc że zawita jeszcze do Francji i to w tym roku. Naprawdę go polubiła i dobrze jej się z nim rozmawiało. Nie wiedziała jak to działało w drugą stronę, no ale skoro nie uciekł od niej z krzykiem, to chyba nie jest najgorzej.
- Daj znać jak przyjedziesz. - Poprosiła. - Chętnie pokażę Ci kilka miejsc.
Zrobiła minę zbitego psa, na jego stwierdzenie i nutkę żalu w głosie. Oj tak, ona też była zawiedziona, że nie mieli okazji pozwiedzać, jednak szybko rozpromieniła się i poklepała Dymitra po dłoni.
- Poproszę rodziców, żebyśmy na wakacje przyjechali do Petersburga, co Ty na to?. - Zaproponowała. - Wtedy mógłbyś mnie oprowadzić.
Uznała, że takie rozwiązanie byłoby całkiem dobrym wyjściem. Zwiedziłaby przynajmniej miasto w miłym towarzystwie, no i od razu miałaby tłumacza w razie czego.
Marii przez chwilę bawiła się pustym kieliszkiem, po czym odstawiła go na stół. Jeden szampan jej wystarczy. Nie miała przecież zamiaru się upijać, bardzo dobrze się bawi bez dodatków. Uśmiechnęła się promiennie do Dymitra, od tak po prostu, pokazując mu swoją radość, z udanego wieczoru.
- Jak myślisz, po jakim czasie ściągnął siłą naszego kolegę, który przejął sprzęt? - Zachichotała.

_________________
Pies Marii:Klick!



Atak Kucyków!
Applejack FluttershyPinkie PieRainbow DashRarity

Kostium na rejs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leslie
Gay Party King
avatar

Sagittarius
Wiek : 25
Reputacja : 17

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Lis 18, 2012 12:54 pm

Kiedy opowiedział o tym wszystkim blondynce, zrobiło mu się lżej na sercu... Tym bardziej, że wysłuchała go do końca, a nawet okazała jakiekolwiek zrozumienie. Kiedy Amber podała mu kieliszek szampana, ten uśmiechnął się do niej szeroko i ujął go w swoje drobne palce.
- Wiesz? Kiedy Cię poznałem, myślałem że jesteś wredną suką... - walnął prosto z mostu.
- Jednak okazujesz się być po prostu dziewczyną, która się niczego nie boi i ma własne zdanie... - Z tego, co mówił wynikało że musiał już przed balem coś wypić... Les zazwyczaj nie gadał takich pierdół... Wstał z miejsca, ukłonił się jej delikatnie i na wrotkach podjechał do Dymitra.
- Oh, wybacz... Przeszkadzam wam? - Zaczął słodko, po czym dosiadł się do ich stolika. Spojrzał na Marii z odrazą po chwili przenosząc wzrok na Dymitra
- Skoro teraz jesteś posiadaczem takiego wielkiego zamku, to rozumiem że w końcu zwrócisz mi te moje 200 tysięcy dolarów? - Zapytał uśmiechając się wesoło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dymitr
Nauczyciel Rosyjskiego
avatar

Scorpio
Wiek : 26
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Lis 18, 2012 1:19 pm

Zmiana muzyki na coś co dla Dymitra wydawało się zwyczajnym techno spowodowała, że pogratulował sobie pomysłu z odpuszczeniem tańca.
- Teraz dopiero mamy dyskotekę, ale mam nadzieję, że szybko go ściągną.
Zaśmiał się, po czym dopił swój kieliszek szampana.
- Jeśli tylko przyjedziesz, służę pomocą. Choć nie jestem przekonany, że tu zostanę...
Przyznał szczerze i właśnie w tym momencie do stolika dosiadł się Leslie. Dymitr lekko westchnął, wiedział, że teraz, kiedy go znalazł, chłopak sobie nie odpuści.
- Myślę, że jakoś się dogadamy.
Powiedział, zmuszając się do miłego uśmiechu, oby tylko wszystko wyglądało jak najbardziej naturalnie. Posiadaczem zamku... na dobrą sprawę Dymitr najchętniej pozbyłby się go, a pieniądze które by za niego dostał wystarczyłyby na zwrócenie Lesliemu jego własności i uzyskanie świętego spokoju i niezależności po raz pierwszy od co najmniej czterech lat. Musiałby jednak wtedy zacząć życie na własną rękę, pracując, chociaż miał nadzieję iść na studia. Tak czy inaczej, w jego głowie zaświtał pewien pomysł, który postanowił jak najszybciej wcielić w życie.
- Wybaczcie, ale muszę coś załatwić.
Powiedział rzucając smutne spojrzenie Marii i znacząco spojrzawszy na Lesliego, coby uświadomić mu, że tym razem nie ma zamiaru 'spierdolić'. Wręcz przeciwnie. Dymitr wstał, kiwnął jeszcze krótko głową na pożegnanie i wyszedł.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marii

avatar

Aries
Wiek : 22
Reputacja : 3

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Lis 18, 2012 1:54 pm

Wieczór był naprawę wspaniały. A no właśnie...był. Gdy Marii zobaczyła, jak do ich stolika podjeżdża ten pajac na wrotkach i dosiada się do nich jak gdyby nigdy nic, dziewczyna wywróciła oczami zirytowana, ale się nie odzywała. Jego wzrok w jej stronę też nie zrobił na niej wrażenia, zignorowała to po prostu. Jednak nie mogła już zignorować faktu, że Dymitr jest winny tej pijawce 200 tysięcy dolarów. Spojrzała na blondyna znacząco. A więc to o tych problemach mówił jej w kawiarni. No cóż, zbuntowani nastolatkowie robią różne, głupie rzeczy, a już w ogóle jak wpadną w złe towarzystwo. Jednak wierzyła, że się dogadają i teraz skoro blondyn odzyskał zamek, z pewnością spłaci ten dług.
- Dziękuję za miły wieczór. - Uśmiechnęła się do Dymitra na pożegnanie.
Odprowadziła blondyna wzrokiem i przeniosła wzrok na pijawkę. Westchnęła.
- Chyba Cię nie polubię. - Stwierdziła jadowicie. - Zawsze wszystko zepsujesz.
Po tych słowach wstała od stołu i wyszła z sali z zamiarem skierowania się do pokoju dziewcząt. Chciała się położyć spać, bo co innego niby miałaby tu robić? Jedynie chyba ściągać siłą Alexa ze sceny.

[zt]

_________________
Pies Marii:Klick!



Atak Kucyków!
Applejack FluttershyPinkie PieRainbow DashRarity

Kostium na rejs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel
The Mentor
avatar

Pisces
Wiek : 22
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Lis 18, 2012 9:40 pm

Szwędając się bez celu po sali balowej napotkał Castiela chcącego zapalić coś śmierdzącego. Wyciągnął z kieszeni swoje truskawkowe fajki kierując w stronę czerwonowłosego.
- Jak już masz zmiar palić coś w pomieszczeniu to nie coś co tak wali..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Nie Lis 18, 2012 9:56 pm

Przez dłuższy czas czerwonowłosy siedział całkiem sam w kącie sali, popijając szampana i musiał przyznać, że właśnie to odpowiadało mu najbardziej. Jego wzrok prześlizgnął się z niebieskowłosego chłopaka w swoim żywiole przy konsolach na Nathaniela, który właśnie do niego podszedł i wyciągał w jego stronę paczkę papierosów. Castiel niemal zakrztusił się własną śliną.
- Częstujesz mnie fajkami?! Czy świat właśnie zmierza ku końcowi?!
Wybuchnął, ale nie pogardził, w końcu takie rzeczy nie zdarzały się co dzień, poza tym Nathaniel najwyraźniej miał jakieś specjalne, burżujskie skręty, należało spróbować. Zgasił dopiero co odpalony papieros i wyciągnął jednego z pudełka Natha, po czym odpalił go, kiwnąwszy głową w geście niemego podziękowania.
Od razu zaciągnął się mocno... truskawka? Cholera, jebana truskawka. To mu o czymś przypomniało. Zaczął grzebać w tylnej kieszeni spodni w poszukiwaniu pamiątki z wycieczki do łazienki, a kiedy już ją znalazł, rzucił truskawkową prezerwatywą w Nathaniela.
- 'Dyrekcja nie bierze odpowiedzialności za ewentualne skutki prokreacji naturalnej w czasie trwania wycieczki szkolnej'
Zacytował fragment regulaminu, który każdy z nich musiał podpisać przed wyjazdem do Rosji. Zapamiętał to tylko dlatego, że miał z tego z Lysandrem niezłą bekę.
- Jak zawsze sumiennie przygotowany, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www4.pown.it/flash/pown_5379.swf
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 5:15 pm

Z niepokojem zauważyła, że prawie każda jego wypowiedź wprawiała ją w większe lub mniejsze zdziwienie. Nie zdarzało jej się to znowu aż tak często... Niemniej, miała prawo czuć się zaskoczona. Rzadko kto mówił o Amber dobrze, a już usilnie pracowała nad tym by nie "zyskiwać przy bliższym poznaniu". Odebranie jej etykietki "wrednej suki" było ciosem wymierzonym w całe jej jestestwo... chociaż z jakiegoś powodu nie poczuła się z tym bardzo źle. Poza tym, pocieszyła się myślą o alkoholu, który wchłonął kelner oraz o jego niewątpliwym rozbiciu emocjonalnym... co on tam wie...
Nadal siedząc na stole, zagapiła się na sufit, bezlitośnie maltretując zębami wykałaczkę.
Powrót do góry Go down
Nathaniel
The Mentor
avatar

Pisces
Wiek : 22
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 5:44 pm

Gdy Castiel wziął sobie jedną z truskawkowych fajek, schował ją z powrotem do kieszeni od marynarki. Dopiero po chwili zaczaił że to że poczęstował go papierosem było na prawdę dziwne.
- Jak widzisz najwyraźniej zbliża się dzień apokalipsy...
Dopiero teraz uświadomił sobie że faktycznie zapomniał całkiem o tym że zostawił w łazience gumkę. Gdy Cas nią rzucił w niego, włożył ją szybko do kieszeni żeby nikt nie zauważył, nie mógł w końcu zniszczyć sobie reputacji jako gospodarz szkoły.
- Eh.. skoro nie biorą odpowiedzialności to jakoś trzeba sobie radzić, prawda? A gdyby była zużyta też byś sobie wziął? Dziwne rzeczy zbierasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
Obciachowa ranga za wkurzanie Dyrekcji
avatar

Cancer
Wiek : 23
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 5:54 pm

Castiel zaciągnął się mocniej truskawkową fajką a na jego twarzy pojawił się ironiczny uśmieszek.
- Dziwne, nie dziwne, za to na prawdę wyjątkowe jest to, że potrzebowałeś jej do siedzenia w łazience z Kylarem.
Mruknął, uważnie obserwując jego reakcję, mając nadzieję na jakiegoś uroczego facepalma czy typowe dla Natha zażenowanie sytuacyjne. Niestety, ten odkąd bliżej zaprzyjaźnił się z klasowym psychopatą zdawał się być twardy niczym skała i chyba zbytnio go to nie ruszało. Tak czy inaczej, Cas nie dawał za wygraną, ruszył więc do natarcia. Wyzerował butelkę szampana po czym zbliżył się do chłopaka, zamierzając tym razem dosłownie wysunąć oskarżenie.
- Pedały.
Niemal wyszeptał mu do ucha... dobra, to brzmi źle. Niech będzie, że powiedział to na tyle cicho, by nie wzbudzać sensacji.
- Spoko, nikomu nie powiem.
Dodał po chwili, krzyżując palce za plecami, po czym odszedł, mając zamiar zrzucić Alexy'ego ze sceny, bo ten 'koncert' trwał już stanowczo za długo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www4.pown.it/flash/pown_5379.swf
Armin

avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 6:22 pm

Szybko ruszył w jej stronę. W sumie po mimo tego co przeżył na tej wycieczce, cieszył się ponieważ poznał kilka fajnych osób. Nel oczywiście zaliczała się do niech. Można by powiedzieć, że właśnie dzięki niej przynajmniej dyskoteka końcowa była zajebista. Kiedy podszedł już do bufetu, wziął jeden kieliszek szampana do ręki
- No? To za co pijemy? - Zapytał, uśmiechając się do niej szeroko.

_________________

Vi sitter här i venten
och spelar lite DotA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lysandre

avatar

Scorpio
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 6:32 pm

Nie minęła chwila, a Lysandre podszedł do Castiela i Natha. Uśmiechnął się do Castiela, po czym przeniósł wzrok na Natha. Spojrzał na niego pytającym wzrokiem
- Nath, od kiedy ty palisz? Nigdy bym nie przypuszczał, że ty... - Nie skończył. Uśmiechnął się do nich pogodnie. Wziął ze stołu 2 kieliszki szampana i podał je chłopakom, po czym wziął jeszcze jeden dla siebie.
- W sumie z wami jeszcze dzisiaj nie piłem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arshanel Lifte

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 6:33 pm

Wzięła do ręki jeden z kieliszków, uśmiechając się.
- Za...Ciekawą wycieczkę? A może raczej za jej koniec?
Zaśmiała się, wzrokiem przechodząc z kieliszka (i płynu którym było wypełnione to naczynie) na Armina. W sumie, wyglądał na fajnego chłopaka, a do tej pory taki był. Uśmiechnięta przygładziła sukienkę.

_________________
Nela posiada myszkę, wyglądającą o tak: KLIK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leslie
Gay Party King
avatar

Sagittarius
Wiek : 25
Reputacja : 17

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 6:37 pm

Widząc, że Dymitr wychodzi, rzucił mu jeszcze chłodne spojrzenie na pożegnanie. Natomiast kiedy Marii znów się na niego rzuciła z jakimiś wyrzutami, nawet na nią nie spojrzał... Bo po co marnować swój cenny czas na robienie czegoś tak bezsensownego~. Chwilę jeszcze siedział przy stole, po czym wziął dużego łyka szampana, którego to trzymał w ręce. W końcu wstał i z powrotem dosiadł się do Amber.
- Wróciłem, by znowu Cię trochę pomęczyć - Oświadczył, opierając podbródek na dłoni. Spojrzał jej głęboko w oczy. Widział, że nie czuje się za dobrze... Przecież dziewczyna taka jak ona, powinna się w tym momencie dobrze bawić... Przecież Alex rozkręcił na prawdę fajną bibę.

_________________
<---- To moje dzieci, lol
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armin

avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 6:41 pm

Podniósł kieliszek do góry, a jego uśmiech wciąż nie schodził z twarzy. Na prawdę było zajebiście. Leciała fajna muza, właśnie pił z zajebistą dziewczyną szampana i co najważniejsze żył! Czego chcieć więcej? Chyba tylko jakiejś nowej zajebistej gry na PSP
- Za dobrą zabawę na wycieczce... A raczej na tej imprezie, bo nie powiem żebym dobrze samą wycieczkę wspominał- Zaśmiał się pod nosem

_________________

Vi sitter här i venten
och spelar lite DotA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arshanel Lifte

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 6:47 pm

Potaknęła głową.
- Za dobrą zabawę na wy...imprezie.
Powtórzyła, stukając lekko swoim kieliszkiem o kieliszek Armina, jak to w zwyczaju chyba było, po czym przyłożyła szklane naczynie do ust, upijając trochę jasnego płynu. Uśmiechnięta słuchała muzyki i patrzyła to na towarzysza, to na kieliszek.

_________________
Nela posiada myszkę, wyglądającą o tak: KLIK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armin

avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 6:52 pm

Delikatnie stuknął swoim kieliszkiem, o jej po czym wypił połowę z nalanego szampana. W sumie najchętniej wyzerowałby to, ale .... Cóż, nie wypada~
- Dobry ten szampan... Nie ufam Ruskim, ale na prawdę jest całkiem niezły - Powiedział, siadając na jakimś krześle, czy czymś krzesłopodobnym. Spojrzał na swojego brata, który najwyraźniej dobrze się bawił na tej imprezie
- Wiesz? W sumie to naprawdę myślałem, że będzie bal... - Powiedział

_________________

Vi sitter här i venten
och spelar lite DotA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arshanel Lifte

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 6:59 pm

- Mmmhm. Mam identyczne zdanie o tym szampanie.
Zrymowała niechcący, uśmiechnięta rozglądając się po sali.
- Chyba każdy tak myślał. Popatrz jak wszyscy są ubrani...
Znów spojrzała na swojego rozmówcę.
- Ale to chyba nie zmienia tego, że większość dobrze się bawi, prawda?

_________________
Nela posiada myszkę, wyglądającą o tak: KLIK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armin

avatar

Libra
Wiek : 23
Reputacja : 1

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 7:08 pm

- Anoo... W sumie ja myślałem, że będę najgorzej ubrany... Bo nie miałem garnituru, a tu pacz~ - Zaśmiał się, po czym wypił jeszcze trochę szampana z kieliszka

_________________

Vi sitter här i venten
och spelar lite DotA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arshanel Lifte

avatar

Reputacja : 0

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 7:18 pm

Zaśmiała się już po raz kolejny.
- A właściwie...Czemu pytałeś czy mam chłopaka?
Zapytała zaciekawiona, powracając do tematu który sama przerwała.

_________________
Nela posiada myszkę, wyglądającą o tak: KLIK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Sala balowa   Pon Lis 19, 2012 8:43 pm

Odgarnęła swoją blond grzywę na prawe ramię i przystąpiła do energicznego wachlowania się papierowymi serwetkami. Jak na wieczór w ponurym zamczysku, na terenach Rosji, było nadzwyczaj gorąco, zapewne za sprawą rozbawionej młodzieży.
Kiedy spostrzegła, że jej towarzysz powrócił, uśmiechnęła się lekko.
- Nie krępuj się. Wprost uwielbiam być męczona. Jestem masochistką w czystej postaci. Przynajmniej na to wskazują moje życiowe wybory - odpowiedziała. Westchnęła przy tym ciężko, z gorąca lub dla podkreślenia swej wypowiedzi, trudno określić.
Kiedy odszedł chwilę temu, uświadomiła sobie, że nie pofatygowała się nawet, aby spytać go o imię. Postanowiła niezwłocznie naprawić to niedopatrzenie.
- Masz jakieś imię, czy mam po prostu na ciebie gwizdać?
Powrót do góry Go down
Nathaniel
The Mentor
avatar

Pisces
Wiek : 22
Reputacja : 4

PisanieTemat: Re: Sala balowa   Sro Lis 21, 2012 11:02 pm

Zaśmiał się głośniej na słowa szkolnego buntownika, nie wiedzieć czemu bawiło go jego gadanie. Szczególnie to że próbował go sprowokować.
- Jak zauważyłeś zużyta nie była. Zresztą aż tak bardzo interesuje cię to co robiłem z Kylem w łazience że stałeś pod drzwiami i nasłuchiwałeś?
Słowo 'pedały' też nie bardzo go ruszało, a nawet jeśli nie dawał tego po sobie poznać. Jakoś granie przed ludźmi miał wyćwiczone do perfekcji.
- Pedalskie to są twoje gesty, na uszko szeptać mi nie musisz farbowany pedałku.
Na jego ustach zawitał wredny uśmieszek. Po chwili gdy podszedł do nich Lysandre odwrócił się do niego i powiedział:
- Dziękuję, z tobą też jeszcze dziś nie piłem. - Wziął od niego jeden z kieliszków napełnionych szampanem.
- Pozory mylą Lys.. chyba nie myślałeś że jestem taki grzeczny jakiego gram? A tak serio to czasem lubię sobie zapalić tak dla smaku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala balowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala balowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Sala balowa [ŚLUB]
» Sala Balowa
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amoris RPG :: Eventy :: Event 1 :: Zamek-
Skocz do: